21 september 2012
tarnina
snuję bezlistną czasoprzestrzeń
sens z niej wymyka się na skróty
a diabeł nie śpi i jak przedtem
z niczego wszystko chce mi uszyć
złotogłów ścieli zamiast płótna
tkaniny blaskiem rozum mami
kroczę w niej tyłem na koturnach
spadając kręgi głośno łamię
bark przekrzywiony i widzenie
zakłóca skosem perspektywę
wbijam źrenice w ciemną ziemię
kiełkują już pestkami śliwek
i rośnie drzewo piętrząc braki
kwitnie przelotnym baldachimem
skręca na korze pętlę znaczeń
a ja w niej skutek i przyczynę
5 april 2025
wiesiek
5 april 2025
ajw
4 april 2025
Komisarz
4 april 2025
wiesiek
4 april 2025
Komisarz
4 april 2025
Komisarz
4 april 2025
ajw
4 april 2025
ajw
3 april 2025
marka
3 april 2025
marka