11 october 2012

poetry

Miladora
Miladora

blues za obola

nie składaj monet na powiekach
nie próbuj włożyć też do ust
przewoźnik legend będzie czekał
póki nie skończy się nasz blues
lecz zanim przebrzmią wszystkie tony
ulecą w ptakach hen ze strun
chcę poczuć ciepło twojej dłoni
i dotyk twój
 
niechaj przeważy szalę wagi
i mroczne nurty rzeki Styks
spłyną beze mnie – albo w drzazgi
rozsypie się ten stary mit
nie pragnę zostać Eurydyką
byś do Hadesu musiał pójść
i nie chcę czerpać duszy znikąd
lecz z twoich ust
 

może i na nic już nie liczę
bo wiem że kiedyś czeka kres
ale nieważne – naszym życiem
nie będzie rządził bogów gest
to ty poprowadź mnie przez ciemność
i niechaj płoną ognie gwiazd
żebym wciąż czuła tylko jedno
oboje nas



 
 
 
 
Dla Ciebie, Veronico - za inspirację. ;)

Ustinja21
11 october 2012 at 18:00

Bluesowa dziewczyna z Ciebie. Do którego wiersza nie zaglądnę - wypływa z niego blues :)

report

Miladora
11 october 2012 at 20:37

Bo tak mi tkwi pod skórą, Ustinka. :)))*

report

Magdala
11 october 2012 at 18:09

piękne :))

report

Miladora
11 october 2012 at 20:37

Bo tym razem liryczny, Magdaś. ;)))*

report

Veronica chamaedrys L
11 october 2012 at 18:09

...dzięki, Milo...piękny blues za obola...:)

report

Miladora
11 october 2012 at 20:38

Dzięki za inspirację, Veroniś. :)))*

report

Veronica chamaedrys L
11 october 2012 at 20:59

...że inspiracją...nie wiedziałam:)))

report

Miladora
11 october 2012 at 21:42

Jak to nie? ;) To Ty wspomniałaś o obolu pod poprzednim bluesem, Veroniś. :)))

report

Veronica chamaedrys L
11 october 2012 at 21:51

...no tak ale żeby zaraz inspiracją...choć chciałabym...chciała...:)))

report

Miladora
11 october 2012 at 21:58

Czasami jedno słowo wystarczy, gdy nosi w sobie wiele treści. ;)))

report

Veronica chamaedrys L
11 october 2012 at 22:06

...wiem...droczę się z Tobą, Milo...choć facetem nie jesteś:)))

report

Miladora
11 october 2012 at 22:10

A niech Cię - ależ z Ciebie łobuz. :))))) W maliny mnie wpuszczasz i zaraz pewnie zacznę snuć malinowego bluesa. :)))

report

Veronica chamaedrys L
11 october 2012 at 22:15

...bo tego najbardziej kocham...za względy na chruśniak malinowy...no przepraszam jeszcze bluesa płowych traw...:)))

report

Miladora
11 october 2012 at 22:18

Chruśniaczek też bardzo lubię. :)))

report

Istar
11 october 2012 at 18:09

no, piękne, może się doczekam... ;)

report

Miladora
11 october 2012 at 20:38

Na pewno się doczekasz, Iskierko. :)))*

report

Veronica chamaedrys L
11 october 2012 at 18:13

...zabieram...:)

report

Miladora
11 october 2012 at 20:39

Ależ proszę bardzo. :)))

report

Veronica chamaedrys L
11 october 2012 at 20:58

:)))

report

alt art
11 october 2012 at 18:17

nie mam tyle; sam rewers..

report

Miladora
11 october 2012 at 20:39

Za pół obola też może być, Altuś. :)))*

report

sen
12 october 2012 at 12:29

Niektórzy to mogą liczyć na promocję!

report

Miladora
12 october 2012 at 12:53

Targować się zawsze można, Senku. :))) A nawet należy... ;)

report

Bazyliszek
11 october 2012 at 18:23

jeszcze tylko dwie gitary i troche zachrypniety glos i leci muzyka:)))

report

Miladora
11 october 2012 at 20:41

Jedna już jest - Twoja, Bazylek. :))) Druga Withacego, trzecia Leszka, a ten, kto ma najbardziej zachrypnięty głos - będzie śpiewał. :)))*

report

Ustinja21
11 october 2012 at 20:45

A wiesz, że myślałam właśnie, żeby wziąć gitarę i zrobić muzykę do tego? ;)

report

Miladora
11 october 2012 at 20:48

A pewnie - bierz i graj, bo ja nie mam czasu siąść do pianina ostatnio. :)))

report

Ustinja21
12 october 2012 at 01:02

wyobraziłam sobie to z cygarem, harmonijką, przestrojoną gitarą i slajdem :D

report

Miladora
12 october 2012 at 12:53

I stare, lekko rozstrojone pianino. :)))

report

Hania
11 october 2012 at 19:25

Ładnie czujesz Miladoro:)Bluesmenko:)

report

Miladora
11 october 2012 at 20:41

Jakoś mnie tak Trumle inspirują ciągle, Hanuś. :)))*

report

Hania
11 october 2012 at 22:28

To dobre te TRumle som:)

report

Jaga
11 october 2012 at 19:28

Piękny blues :)))

report

Miladora
11 october 2012 at 20:42

Serdeczności, Jagunia. :)))*

report

ezo**
11 october 2012 at 19:50

każdy - z serii Twoich bluesów :)

report

Miladora
11 october 2012 at 20:45

Aż chce się pisać w takim razie, Ezuniu. :)))*

report

Wieśniak M
11 october 2012 at 19:56

ona zbyt śmiała/ i on dziarski/ na ustach leży frank/ szwajcarski/ i też im w nurcie zabrzmiał blues/ lecz spłacać ratę w złotych...mus!:))

report

Miladora
11 october 2012 at 20:43

Piękne podsumowanie, Wuś. :)))))*

report

Maryla Stelmach
11 october 2012 at 20:06

przez chwilę było nostalgicznie i pięknie.

report

Miladora
11 october 2012 at 20:44

Może się uda też następnym razem, Marylko, żeby było tak. :)))*

report

Jerzy Woliński
11 october 2012 at 20:45

bluesowe mistrzostwo z domieszką retro:)

report

Miladora
11 october 2012 at 20:46

Archaicznego wprost retro, Jerzyku. :)))*

report

An - Anna Awsiukiewicz
11 october 2012 at 20:51

nie ważne za co - ważne że tu pięknie tak.... cacuszko...

report

Miladora
11 october 2012 at 21:40

No to serdeczności, An. :)))*

report

Miladora
11 october 2012 at 22:03

Dzięki, An, za wyłowienie mi braku spacji - faktycznie się skleiło i nawet nie wiem, kiedy. :))) Już poprawiłam. :)*

report

Withkacy
11 october 2012 at 21:57

:P

report

Miladora
11 october 2012 at 22:05

Pod taką liryką Ty mi język pokazujesz, Withuś? :))) A fe - gdybym zaklęła, to co innego, ale tu, gdzie niemal miłość wyznaję? Buuuuuuuuu :)))))

report

Withkacy
11 october 2012 at 22:09

może i na nic już nie liczę bo wiem że kiedyś czeka kres / :D

report

Miladora
11 october 2012 at 22:12

No, na łaskę Pańską to ja nie liczę. :))) Chociaż i tak pewnie by mi prędzej odpuścił przeklinanie niż Ty. :)))

report

Eva T.
12 october 2012 at 00:19

Piekny klimat...bluesowy :)

report

Miladora
12 october 2012 at 01:00

Tym razem blues liryczny, Evunia. ;)*

report

Eva T.
12 october 2012 at 01:11

A znasz "Baby Blues" Miladorko? ;)

report

Miladora
12 october 2012 at 12:54

Nie znam - ale wiem, o czym jest ten film. :)

report

Florian Konrad
15 october 2012 at 16:42

Bodajże ze dwa razy użyłem tego motywu z kładzeniem monet na oczach, teraz, z perspektywy czasu- chyba o dwa za dużo, to trochę ograny motyw.

report

Miladora
15 october 2012 at 16:48

Ja go jeszcze nie ograłam, Floruś. ;))) To dziewiczy występ obola w moim wykonaniu. ;) A w ogóle to nie czytam poezji, więc nie wiem. ;)*

report

Florian Konrad
15 october 2012 at 16:55

to szkoda. Pseudomądre głowy starają się ułożyć słownik terminów zakazanych w poezji- na portaliku epoezja-nawet jesrt to jako słownik wyrazów kiczotwórczych, czy jakoś tak, nie chce mi się szukać. nie wiedzą, biedacy, iż NIE MA SŁÓW ogranych, niepoetyckich, niemodnych- wszystko zależy od kontekstu, a jeżeli komuś wydaje się, że słowo np ,,miłość" jest obecnie ,,passe" i karci każdego, kto go użyje, niezależnie od kontekstu... jest niewolnikiem mody, bezwolnym cielęciem. Ale z drugiej strony... oba ,,kładzenia monet, Styksy" użyłem w raczej raczkującym etapie pisania. Ale już nie zdrapię z netu tycgh wierszy, poszły w eter, na portale. i dobrze, niech będą. :) Obecnie już nie piszę, po trwającym rok łabędzim śpiewie zakończyłem ten etap. No, może dokończę ostatni tekst, nie więcej.

report

Miladora
15 october 2012 at 20:03

Żartuję – bardzo dobrze wiem, że są takie słowniki, i że nie zaleca się używania pewnych środków poetyckich ze względu na ich wyświechtanie. Ale to słowniczki dla początkujących, którzy jeszcze nie za bardzo zdają sobie sprawę z tego, że powielanie schematów graniczy z kiczem. Ja zawsze uważałam, że nie ma słów i tematów tabu, i że wszystko zależy od sposobu realizacji. Im lepszy warsztat, tym łatwiej poruszać się po tym obszarze, bo i oczytanie rośnie. Ale, mimo wszystko, nie da się uniknąć pewnych symboli, gdy sięga się na przykład do mitów. A czasem ma się ochotę to zrobić. Tak jak ja tym razem. Gdy będę chciała wykorzystać ten motyw jeszcze kiedyś, to już na pewno posłużę się jakimś eufemizmem, żeby chociażby samej siebie nie powielać. ;))) A Ty się, Florek, nie zarzekaj, że nie będziesz pisał, bo to niestety dożywotnia choroba z nawrotami. ;)))

report

ratienka
15 october 2012 at 18:13

Oj tam, oj tam! Ograny motyw, czy przegrany, nieważne, każdy Twój blues chciało by się zagrać, albo natychmiast usłyszeć, piękny bluesowy klimat Miluś, buziaki bluesowe. ;)))

report

Miladora
15 october 2012 at 20:08

Dzięki, Ratienko - czasem się gra na podobnych strunach - sama wiesz. :))) Buziaki wieczorne :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register