28 april 2012

poetry

Miladora
Miladora

w ostateczne brnę na ugiętych nogach

rozmazane widoki na wszelką pomyślność
gdzieś tam tylko prześwieca dziurawa podszewka
sięgać nie mam więc po co – skłębiła się reszta
teraźniejszej przeszłości z dzisiejszą na przyszłość
 
pcham do góry kamienie czerpiąc sitem wodę
szwy się ciągle rozłażą mole plany zjadły
wokół pełno jest pustki i tylko przy nodze
kroczy zgięta ostroga i mundur paradny
 
dłoń unoszę by jeszcze zatrzymać cokolwiek
nikt nie staje i staje się jasnym że nigdy
nie udźwignę niczego gdy zatną się tryby
więc na nogach ugiętych idę i nie dojdę
 
skąd ten skrajny defetyzm – a diabli to wiedzą
coś cynicznie chichocze na wiersza potrzebę
który jak ulęgałka już zrównał mnie z glebą
 
zapalam papierosa i śmieję się z siebie

milena
28 april 2012 at 22:52

a jednak - "cokolwiek" zatrzymane :)

report

Miladora
29 april 2012 at 00:27

No, przynajmniej "cokolwiek", które czasem bywa nawet całkiem spore, o ile wszystko nie jest względne. ;))) Dzięki, Milenko - buźka na dobry dzień :)

report

oczy jak pustynia
28 april 2012 at 23:47

Czytam już po raz trzeci i z każdym czytaniem podoba się bardziej:-))

report

Miladora
29 april 2012 at 00:28

Witaj, Oczęta - jak miło Cię zobaczyć. :))) Zapalimy razem i pośmiejemy się? ;) Buziaki że hej :)

report

oczy jak pustynia
29 april 2012 at 00:30

witaj, niestety na szczęście nie palę:-)))) ale pośmiać możemy się do rozpuku:-))))

report

Miladora
29 april 2012 at 00:34

To ja zapalę za Ciebie, Oczka. :))) I winka się napijemy do tego śmiechu. ;)

report

oczy jak pustynia
29 april 2012 at 00:35

winkiem, nie pogardzę:-)))

report

Miladora
29 april 2012 at 00:43

Wiadomo - poetki lubią wino. :))) Prawie tak samo, jak słowa. :)

report

oczy jak pustynia
29 april 2012 at 00:45

nalej mi pełen kielich wierszy:-))

report

Miladora
29 april 2012 at 00:51

O rany boskie, Oczka - jaka piękna fraza - migiem pisz wiersz, bo Ci ją zabiorę. :))) A może obie napiszemy? Co Ty na to? Pożyczysz mi ją? :)

report

oczy jak pustynia
29 april 2012 at 00:53

Mila, pożyczam i mykam odebrać kogoś z osiemnastki. obiecałam. wytrawnego wierszowania życzę:-). niech będzie półsłodkie :-)

report

Miladora
29 april 2012 at 01:05

Sroka złodziejka jestem, Oczęta. :))) Dzięki za frazę - może coś z tego wyjdzie, kto wie...? ;) Buziaki :)

report

sisey
28 april 2012 at 23:57

co jak ulęgałka? tak kochasz rytm siostro? ;)

report

Miladora
29 april 2012 at 00:33

Jak to - co jak ulęgałka, Bracie? Wiersz. Zleciał jak ulęgałka na glebę i zrównał mnie z nią. To co - tylko zapalić i pośmiać się, a potem wstać, otrzepać się i spróbować napisać lepszy. ;))) A rytm faktycznie mnie kocha i jak wierny pies telepie się za mną - ale wrzucę Ci bezrytmowca zaraz. :))) Żebyś nie miał kompleksów. ;))) Buźka i zapalmy tego papierosa razem. :)

report

sisey
29 april 2012 at 01:25

nie galopuj. za wielki skrót zrobiłem: to była propozycja zmiany: "który" na "co". Co do kochanków nie ma wątpliwości. Ja i kompleksy? Oj siostro. zapalmy.

report

Miladora
29 april 2012 at 01:30

Aha - cosia mi chciałeś podrzucić, Bracie, jak ulęgałkę, a moja percepcja się zbiesiła i na ludzki nie chciała przełożyć. :))) Nie chcę cosia, bo mi rytm zawali - mam kompleksy na jego punkcie. :))))) No to zapalmy - może nawet łyczek winka by się przydał? ;)

report

sisey
29 april 2012 at 01:39

śmiało :) PS. ty wiesz ocb dwa wersy poprzedzające mają jednosylabowce, więc "który" gwałtownie uwiera

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register