|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (178) Prose (17) Diary (177) Photography (1040) Graphics (115) Books (3)
Postcards (23) About me Friends (55) | |
Zmiana sposobu prezentacji
Od dłuższego czas nic nie pisałam na portalu, a przecież tutaj zdobywałam poetyckie i psarskie szlify, więc kilka słów pamiętnikarskich. Wczorajszy dzień, sobota 15.08, okazał się dniem, w którym dowiedziałam się o śmierci Henryka Wujca, za chwilę Ewy Demarczyk i na końcu Marie Laforet. Każda z tych osób była dla mnie ważna. Autorytet moralny i rozwaga pana Henryka Wujca w dobie bezpardonowych walk politycznych, niepowtarzalny talent wokalny pani Ewy Demarczyk, której śpiewu słuchałam od zawsze. A Marie Laforet - jej piosenki poznałam we Francji, gdy pierwszy raz za sprawą pracy w Afryce Północnej mogłam podróżować po krajach Europy Zachodniej. Jej piosenki pozostaną na zawsze symbolem wolnego świata. Z jaką zachłannością przemierzaliśmy Afrykę docierając do Sahary i Tamanrasset gnani obawa, że po oddaniu służbowych paszportów zamknie się za nami żelazna kurtyna. W samochodzie w czasie wielogodzinnej jazdy kasety zakupione za cenne dewizy: Marie Laforet, Salvadore Adamo, France Galle...
Nostalgia - odejście znanej osoby budzi refleksje nie tylko nad jej życiem, ale i nad naszym. Byli zaledwie kilka lat ode mnie starsi. Smutny zbieg okoliczności, w jednym momencie odchodzą trzy osoby, które były obecne w różnych obszarach mego życia całe moje życie.
Dawno nie zaglądałam w progi portalowe. Wiele miesięcy minęło od ostatniej publikacji. Jeszcze raz przeczytałam z ciekawością komentarze pod wierszem Bez laurów. Pozgadzałam się w duchu z opiniami. Ja też bym się tą poezją nie zachwyciła. A jednak odnowiło się moje zastanowienie nad egocentryzmem. Mój jedyny, jak dotąd, tomik wierszy tak nawet zatytułowałam: Egocentrycznie. Nie zrobiłam tego z przekonaniem, że jestem na tyle ważna, aby każdy czytelnikk miał się mną zajmować, ale prowokacyjnie. Jestem trochę jak dziecko, które świat nazywa tak jak go widzi, a nie tak jak go skodyfikowali dorośli. Śmieszy mnie trochę pojęcie podmiot liryczny, chociaż rozumiem potrzebę przebierania się poety w różne szatki.
Nie do zniesienia może być obarczanie czytelników, swoimi dusznymi rozterkami, kompleksami, porażkami i nie wiadomo jeszcze czym. Więc taki podmiot, taka trzecia osoba jest świetnym sposobem na ucieczkę od siebie. W wierszu bez laurów postąpiłam wbrew regułom gry. Napisałam explicite o sobie. W jakiej kłopotliwej sytuacji postawiłam czytelnika. Potrąciłam jego struny empatii, sprowokowałam do leczenia słowem moich kompleksów. Prosiłam się o zachętę i poklask? Obiecałam Ani Ostrowskiej, że wiersza nie usunę, mimo że nie o obrażanie się by chodziło, a poprostu o przyznanie racji krytyce. Nie potrafię wyrażać uczuć nie pisząć w pierwszej osobie. To jest egocentryczne, bo to ja (...)
--- full text ---
chciałabym napisać kryminał
uwielbiam Agatę Christi
i nie tylko ją
intryga opleciona szczegółami
detal przykuwa uwagę
czytelnik śledzi
obieram głowę wołu dla psa
zdobywam doświadczenie w
kuchennym prosektorium
nie udaje mi się zabijanie
kulawy kanarek ufnie
dziobie moje palce
zabieram się do romansu
dyskrecja kładzie się tamą
nie będę podglądać innych
pozostaje mały esej z codzienności
krótki wiersz niedozanudzenia
sporadyczny pamiętnik
