|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (289) Prose (20) Diary (13) Photography (58) Graphics (1) Books (4)
Handmade (25) About me Friends (90) | |
sięgnij ręką w schyłek lata po wrzosową kołysankę
na rozległe zbóż ścierniska tam gdzie rosa drży nad ranem
w chłodny lasów cień o zmierzchu nasycony snem bez pragnień
sięgnij ręką w indian summer
krajobrazy przed oczyma zbiorą wodę ze strumieni
zrubinieje głóg na miedzach zanim wrzesień zamknie bramę
posplatają się kolory bordo ochry ugru sieny
sięgnij ręką w indian summer
drzewa milczą chmurą liści gdzieś w gęstwinie krzyczą ptaki
zachód ściera barwy z nieba mchem podszyty drzemie kamień
czas powrotu – już na łąkach jesień mglisty snuje batyst
sięgnij ręką w indian summer
Dla Emmy B za przekichańca. ;)
Kradnę, kupuję, zabieram. Panaceum na daltonizm idealne.:)))
report
A dzięki - dorzucam Ci pizzę gratis, Boy. :))) I buziaka :)
report
oj nie! tylko nie 'pól ścierniska' po pierwsze: żaden szanujący się rolnik nie zostawia do tej pory ściernisk, tylko orze, sieje poplon lub oziminę, a po drugie - to masło maślane, autorko ładnego opisu przyrody:)
report
Masz rację, Gabrysiu - ściernisko to pole, tyle że bez zboża. Dzięki za wyłapanie błędu. :))) Natomiast kierowałam się wspomnieniem widoku z terenów górskich - tam górale późno zbierają żyto czy owies, stąd ścierniska są jeszcze na początku września. Buziak za konstruktywną wizytę - zaraz coś z tym zrobię. ;)))
report
;-))))D
report
Pst... właśnie główkuję, Jerzyku, bo żal mi tych ozdobionych rosą ściernisk. :))) Buźka i nie śmiej się ze mnie. )))
report
przepiękne :)
report
Tylko rżysko kłuje i właśnie się z nim borykam. :))) Jak myślisz, Aniu - na rozległe połoniny byłoby lepiej? Ale z drugiej strony ściernisko jest takie obrazowe. :) Buziaki wrzosowe zostawiam :)
report
a wiesz, że mnie to ściernisko wcale nie kaleczy? Gdyby to był październik to może tak, ale wrzesień? Nie dalej jak kilka dni temu widziałam jeszcze niezaorane ścierniska na własne oczy. Wiersz cudny, ja bym na twoim miejscu nie kombinowała na siłę :)
report
Dzięki, Aniu - zamieniłam na "hal ścierniska", żeby kojarzyło się z górami. :) Takie hale z mnóstwem uschniętych już, leżących pod wpływem wiatru traw, także przypominają z pewnej odległości ściernisko. :) Buźki :)
report
pięknie, jestem zauroczona :)
report
Ufff... :))) To już nie będziesz mi się wypłakiwać w mankiet z tęsknoty za romantyzmem, Basieńko? :))) Dzięki za inspirację - czasem jedno słowo wystarcza. ;) Buziaki na miły wieczór :)
report
tak jest, że lubię Twoją zwiewną romantyczność i delikatny pastel poezji - trochę to górnolotnie wyraziłam, ale pasuje myślę do wiersza :)
report
:)))
report
więc półnagi biegam w koło, łuk napinam zbieram pióra/ już totemu ostre rysy, tomahawkiem są rąbane/ polowania już zaczynam, by na zimę ubrać skóry/ uchwyciłem indian summer?//;)
report
Wspaniale uchwyciłeś, Apisku. :))) Ja się krzątam koło tipi/dzielę skórę na niedźwiedziu/mój wojownik gdzieś szaleje/nie ustaje w rączym biegu/potem sięgam po kociołek/żeby nie mieć przekichane/to cholerne indian summer/ :))) Buuuuźka :)
report
Pięknie malowany wrzesień :))
report
Dziękuję, Jaguś - z wrześniowym buziakiem na babie lato. :)
report
Dziękuję, uwielbiam babie lato :))*
report
Pięknie malowane...
report
Dzięki, Haneczko - podkradłam farby mojemu malarzowi. :))) Buźka w tonacji wrześniowej :)
report
To malarzowi Owemu też dzięki:) I buźka z dolinki dobrych myśli...
report
indian summer w duszy delikatnie nuci/ w październiku, w listopadzie jeszcze nam powróci // :)
report
Oby trwało jak najdłużej. :))) Dzięki, Jeśli - z buziakiem na dobrą jesień. :)
report