18 december 2014

poetry

Miladora
Miladora

księżyc w sosie grzybowym

znów jak co roku niemal po łokcie
urabiam ręce bo idą święta
wszystko się staje natychmiast droższe
więc tylko miotam wokół przekleństwa
że znów brak forsy do jasnej nędzy
i chyba w końcu wyciągnę nogi
patrząc jak w kuchni króluje księżyc
w sosie grzybowym
 
wywar bulgocze za oknem świta
zapach się szwenda w kątach mieszkania
a ja szaleję warczę jak brytan
bo tysiąc uszek wciąż mi się kłania
nic więc dziwnego że w głowie mętlik
i już o litość jedynie proszę
zwłaszcza że w oknie ciągle tkwi księżyc
w grzybowym sosie
 
wałkuję ciasto farsz się ostudził
w dłoni kieliszek skacze jak pajac
i jakoś nikt mnie nie chce obudzić
z tego koszmaru – mam czego chciałam
bo zamiast zwiewać z domu w te pędy
na rajską wyspę z lazurem wody
pichcę i pichcę a w garnku księżyc
w sosie grzybowym

Lech
18 december 2014 at 23:42

Rami - uśmiałem się i z przerażeniem patrzę w przyszłość - nie swoją, ale Wiesi - przeczuwając nadchodzący kataklizm. Twój wiersz poruszył moje sumienie i serce. Postaram się być bardziej pożytecznym.

report

Miladora
18 december 2014 at 23:48

Przy gotowaniu grzybów, i to w takich ilościach, rzeczywiście mogą człowieka (czyt. kobietę) opaść czarne grzybowe myśli, Lechu. :) Ale Wiesia nie musi chyba robić tysiąca uszek? Bo ja w zeszłym roku zrobiłam 500, a i tak rodzinka uznała, że to za mało, więc przez całe lato Iwo zbierał grzyby na plenerach i wpadłam jak śliwka w kompot - dam znać, ile tych choler wyszło. :))) Buziaki :)

report

Wieśniak M
19 december 2014 at 07:48

A gdyby przyszło tysiąc kucharek/ a każda miała ze sobą „garek”/praca by poszła szybciej- a nuże!/ i można by przysnąć śniąc o lazurze/snując bocznych wątków osnowy/ o lunach kąpiących się w sosach grzybowych/

report

Miladora
19 december 2014 at 09:35

Luna nie luna / trzeba znać umiar / lecz o umiarze nie ma już mowy / kiedy w grę wchodzi księżyc grzybowy :))) Buziak, Wu :)

report

jeśli tylko
19 december 2014 at 08:23

trzeba się urobić 2 razy - najpierw to zrobić, potem to zjeść :))) nie daję się zwariować (nie za bardzo :)) i nie gotuję za dużo :)) Ale Ty Mila masz złote ręce (tylko bardzo urobione :))

report

Miladora
19 december 2014 at 09:36

A tam - dwa razy, Jeślinko. :) Ja robię, a oni jedzą :))) Buźka grzybowa :)

report

Damian Paradoks
19 december 2014 at 08:33

Zapachniało :)

report

Miladora
19 december 2014 at 09:37

To z mojej kuchni, Damiuś. :)))

report

Miladora
19 december 2014 at 09:38

Pardon - też miałeś dostać buziaka. :)

report

Damian Paradoks
19 december 2014 at 11:04

też? ;)

report

Damian Paradoks
19 december 2014 at 11:16

musisz mieć złote ręce do tych pierogów, Milusiu :)

report

Miladora
19 december 2014 at 12:54

Wieloletnia wprawa, Damianku. Nie wypominając samej sobie wieku. :)))

report

Damian Paradoks
19 december 2014 at 12:55

jak wino dojrzała ;)

report

Miladora
19 december 2014 at 12:58

I piernik albo sękacz. :)))

report

Damian Paradoks
19 december 2014 at 13:47

sękacz? 0 ktoś mi już tłumaczył ale nie pamiętam co to jest :) Pierniki Toruńskie lubię. Ale gwarantowane toruńskie bo jestem bardzo podejrzliwy ;)

report

Miladora
19 december 2014 at 16:53

Sękacz to starodawne ciasto pieczone na rożnie. :) Ale dzisiaj też się je robi. Natomiast piernik musi dość długo dojrzewać, żeby naprawdę był dobry. Mam bardzo ładne gliniane odlewy toruńskich pierników. :)

report

hossa
19 december 2014 at 09:01

kłaniam się wierszowi nisko - jedno z tysiąca Uszek ;d

report

Miladora
19 december 2014 at 09:38

O, Hossia - jak miło zobaczyć takie fajne uszko. :) Zostawiam buziaka :)

report

Ania Ostrowska
19 december 2014 at 09:04

hehe z uszkami dałam sobie spokój w tym roku, ale już mi się moczą grzyby na pierogi :) pozdrawiam zza kuchennego blatu :)

report

Miladora
19 december 2014 at 09:40

Mnie niestety skazano na minimalizację, Aniu. :))) Wszystkie muszą być jak malutkie muminki, bo inaczej słyszę: A co tutaj robi ta buka? :) Buziak pierogowy :)

report

ApisTaur
19 december 2014 at 09:27

a ja mam w nosie garkuchnię i już/ no a tradycja? ktoś mi odpowie/ obżarstwo w święta to jest jakiś mus?/ ile potrzeba żarcia na głowę?/ zrywam tradycji przyciasne więzy/ na świętowanie jestem gotowy/ ot popodziwiam pyzaty księżyc/ i święta z głowy//;-)

report

Miladora
19 december 2014 at 09:42

Też bym tak chciała, Apisku, ale założono mi kuchenne kajdany grzybowe. :) Ściskam uszkowo mojego ulubionego brata :)

report

Hania
19 december 2014 at 09:41

A księżyc czaruje i wszystko pyszne:)

report

Miladora
19 december 2014 at 09:44

Wolałabym, żeby za mnie robił te grzybasy, Haneczko. :) Posyłam buziaka - księżycowego. :)

report

Hania
19 december 2014 at 09:47

Rozumiem doskonale i nie robię :) i jadę ...może nie na wyspę z lazurem wody, ale wszystko tam pyszne i pachnące:) a księżyc czasem ukradnie piernika ...dzięki Miladoro i buziak dla Ciebie...dolinkowy:)

report

Miladora
19 december 2014 at 09:53

Piernikowy księżyc też mógłby być ładny, Hanuś. :) Wzajemności świąteczne :)

report

Damian Paradoks
19 december 2014 at 18:41

masz coś z wielkiego pedagoga, Milusia :) . Piernik który robi moja mama nie jest tak dobry jak pierniczki toruńskie, Pewnie inna szkoła. A sękacz to za samą jego nazwę chciałoby się zagryźć :)

report

Miladora
19 december 2014 at 21:25

Przepisów na pierniki jest od metra, Damianku. :) Ciasto na taki prawdziwy musi chyba ze trzy tygodnie dojrzewać w glinianym garnku, w chłodzie. :)

report

Damian Paradoks
19 december 2014 at 21:40

trzy tygodnie to przekracza znacznie czas przygotowania jaki dotychczas doświadczałem w przygotowaniach przedświątecznych. No i dochodzi do tego garnek. Tego na pewno moja mama nie zna :)

report

Miladora
19 december 2014 at 21:44

Dzisiaj brakuje czasu na takie zabawy - ja robię szybki piernik na miodzie, bo gdybym go chciała przechowywać w glinianej wazie, jak moja mama, to by się nie uchował do Świąt. :) Ania Ostrowska robi wspaniałe, barwne pierniczki - mniam. :)

report

Damian Paradoks
19 december 2014 at 21:54

pozostaje przymilić się Ani ;)

report

Miladora
19 december 2014 at 21:59

Powinno być zdjęcie w jej profilu - chyba że zostało usunięte. Chyba sprawdzę, bo mnie korci, by popatrzeć na te cudeńka. :)

report

sam53
19 december 2014 at 11:18

och zobacz zobacz coś w sosie pływa...już wiem to księżyc pławi się w grzybach....obok maślaki och tych nie znoszę.....za to prawdziwki uwielbiam w sosie :) pozdrawiam świątecznie :))))

report

Miladora
19 december 2014 at 12:50

Jak ładnie, Samie - a może byś napisał grzybową kontynuację księżyca? :))) Cmok świąteczny :)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
19 december 2014 at 12:25

jak się do późna w kuchni gotuje, to i księżyc wśród grzybów buszuje :) Idę do garów :)))

report

Miladora
19 december 2014 at 12:51

Ja niestety też, Boseńko. Bo już krzyczą grzybami. :) Buziaki z kolorową posypką. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register