18 january 2012

mewa

czas zatrzymanych gestów pozawieszanych w próżni
banalnie przewidzianych gdy brak prawdziwej twarzy
odsuwa na bok myśli odbite przez milczenie
jakie przechyla szalę na stronę skończoności

bez zawirowań nadal to wszystko co się spala
w ograniczeniach wzroku zamknięta nieświadomość
że gdzieś tam zboże sieją i drzwi otwiera klamka
której nie widać mimo że ona jest i będzie

lecz jeszcze nie wykuto z kamieni monogramów
przelano wody w obieg krążący nad głowami
wchodzenie trwa bez końca choć stopy grzęzną w piasku

i podobieństwa ziaren jakie tworzyły skały
nie można już przeliczyć wszystko przecieka w palcach
bezradnie wciąż przędących iluzje z niedomysłu





biały sonet


number of comments: 14 | rating: 10 |  more 

Emma B.,  

trochę ta ostatnia linijka wydaje mi się na siłę doklejona, tzn niedomysł ma swój wdzięk ale jest taki neologiczny

report |

Miladora,  

Ależ jesteś szybka, Basinko. :))) Dopiero co dodałam. No właśnie - neologizm. :) Często usiłujemy się czegoś domyślić, często nie potrafimy i czasem nawet nie próbujemy, woląc nadal tkwić w iluzjach. ;) Ponieważ domyślanie się skutkuje wielu wersjami i trzeba dokonać zazwyczaj wyboru, która wersja jest prawdziwa. Stąd ten niedomysł, który w konsekwencji rodzi bezradność. ;) Dzięki, Basieńko - buziaczek za trud przebrnięcia przez moje zawikłości. ;)))

report |

Szel,  

z pewnoscia kunsztu sonetu nie docenie Miladoro ale tresc jak najbardziej odbieram i czuje w niej wieka bezradnosc..ehh_milego:)

report |

Miladora,  

Trafiłaś, Szelmo, w dziesiątkę. ;) Cały wiersz jest o tym, nie tylko końcówka. Masz dużą buźkę za rozszyfrowanie. :)

report |

bosonoga,  

Wiersz trafił do wyobraźni. Najbardziej dwa ostatnie wersy... Buziaczek na dzień dobry!

report |

Miladora,  

Dzięki, Boseńka - buziaczek i dobrego. :)

report |

gabrysia cabaj,  

bardzo mi się podoba i tyle...

report |

Miladora,  

A ja bardzo dziękuję, Gabrysiu. :)))

report |

Pietrek,  

aż musiałem sobie "kantatę" przypomnieć :) no tak, u mnie warstacik taki bardziej niedzielny, póki co ubożuchny, a bez warsztatu wiadomo... z Barbarą się nie zgadzam, natomiast dopatrzyłem się "fraktalności" skał i piasku co bardzo trafia do mojej wyobraźni:) pozdrawiam

report |

Miladora,  

Dzięki, Pietrek. :) A wiesz, że tymi fraktalami to mi się w podświadomość wstrzeliłeś? Coś takiego właśnie miałam w oczach. ;) Dobrego dnia :)

report |

Ame,  

Myśli zawsze powracają, czy tego chcemy czy nie. Czas trawi jak ogień... wszystko jest tu i teraz, a za chwilę poza. Przemijanie może to morze zbierające ziarenka piasku w przypływie i odpływie... iluzja i samotność... mewy... Mi kupuję na pniu ;-)))

report |

Miladora,  

No, Ame - doszukałaś się związków z tytułem, no i jak trafnie w dodatku. ;) Dzięki serdeczne za wejście w głąb tego krajobrazu. :) Buziaki :)

report |

Ame,  

;-))) jakoś tak podskórnie ten wiersz wyczuwam Mi... ;-))), miłego wieczoru, a ja dalej do mojej pracy w świecie iluzji... ;-)))*

report |

Miladora,  

Często mam podobnie - bardzo trudno wtedy zwerbalizować wrażenia - one są rzeczywiście pod skórą. ;) Dobrego, Ame, nie zgub się w tym świecie iluzji. :*)

report |



other poems: villa-viola-nella, villanero, villa luna, kolęda, culo-miot, ech villa villa villanella - czyli dzyndzel bell, uliczka, księżyc w sosie grzybowym, kalafonia, kanon, rozdreszczak, barkarola, odwyrtka, somnambulizm, zimoląg, diminuendo, two horses blues, Saint Peter blues, kantylena, blues tramwajowy, chanson, villa-tabacco-nella, fish and blues, tango, smok i wiosna, Szewczyk i Smok, smoczy sen, jesionka, night and blues, cholerniec, oddam za bezcen tytuł z puentą, oktober, villanella insula, villanella frigida, chili blues, sakramencki blues, zimowe wino, blues w barze Paradise, paradise, kwity, bluebezsens, Niebiański Klub Bluesowy „Zaświaty”, chłodnienie, smocza zima, Wiatr i czarownica, Mikołaj, Myszobajka dla Mani – ciąg dalszy, Myszobajka dla Mani, romans jesienny, wlokę się przez dni jesienne, blues zaduszkowy, chronometr – cinque stagioni, i po co mi to było, kalejdoskop próżni, sennienie, jarzębiniak, kobiałka z bluesem, offertorium, malowanie czasu, blues za obola, ultimatum blues, z pewnością, klątwiec, pewnego dnia, krakowski gniotek z łokciami w tle – czyli przewodnik po mieście, niewymierność, non-sentimental blues, Agitobabologia, beztwarz, babolandia, pantomima, akwamaryn, nieskończeniec, Chałą marsz, bajdurka, miód i melisa, do diabła z liryką, pejzaż na dwie smugi w jesiennym zaokniu, Pergola, zdrowie panie Juluś, tarnina, blues testamentalny, wesele niewyspiańskie, jak zazwyczaj, antyśpiewajka z elementami w tle*, zaśpiewajka, la volta, step nieakermański, wkręcanie w dzień zaczyna się od kawy, alhambra, kroplomierz, drzeworyt, uletniość, kadr, wrześniowość, przekichaniec, jesienny banał z podszewką, blackhat club, jesienny banał bez podszewki, blackhat, wrzeszczeć pod mostem, villanella z zielonym tłem, kluczenie, walkabout blues, i tylko ptaki, ballada o imponderabiliach, bajka o puchatym słoniu, tryptyk – zima, tryptyk – jesień, tryptyk – lato, lot nad rzeką Lete, nakarmić wiatr, skrawki, λυρικό ταξίδι – liryczna podróż, rozświetlanie, listnienie, awruk – contrafactum, awruk* i Safo, memory, hyde park story, miejsce końca, bieda blues, sceneria, obsydian, samowolka, w ostateczne brnę na ugiętych nogach, blues przedszkolaka, zawczoraj, rondo kapelusza z woalką, fuck’n blues, wiosenna rymowanka nieambitnie wciśnięta w wersy, sen jest niczym tylko…, byleby blues, song debilki, lunapark, rondeau, codzienny blues, green grass blues, summertime, thanatos, przy kominku, kręgi, dialog, rzecz o swobodnym tworzeniu – contrafactum, infinita, kauzyperda blues, ściśle według przepisu, zimowy blues, przedwiośniec, mewa,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1