8 january 2015

poetry

Miladora
Miladora

villanero

Żegnając Stanisława Barańczaka.



odchodzimy – zostają tylko ślady w pamięci
fotografie i słowa krótki zapis istnienia
że byliśmy – choć ledwo gośćmi tutaj – na ziemi
 
i że potem jak innym zejść kazano ze sceny
gdy zapadła kurtyna – w ciszy tonów i fermat
odchodzimy – zostają tylko ślady w pamięci
 
coś co czasem się budzi by przypomnieć i dręczyć
świadomością że taka musi właśnie być cena  
bo jesteśmy zaledwie gośćmi tutaj – na ziemi
 
przemijalni a jednak póki trwają następcy
ci co noszą ze sobą twarze gesty wspomnienia
odchodzimy non omnis – ślad zostaje w pamięci
 
nieskończoną rapsodią która milknie lecz dźwięki
nadal wiszą w powietrzu powtarzając wciąż temat
że jesteśmy zaledwie gośćmi tutaj – na ziemi
 
chociaż nigdy nie sami – istniejący pomiędzy
tymi którzy zniknęli i co przyjdą – w ich cieniach
odchodzimy – zostają tylko ślady w pamięci
że byliśmy – jak ptaki – kiedyś gośćmi na ziemi

alt art
8 january 2015 at 17:20

"odszedł już cały południowy stolik u Bliklego" [Grażyna B]

report

Miladora
8 january 2015 at 17:21

Odeszło zbyt wielu i wciąż odchodzą inni.

report

Najpierw Barańczak, a wczoraj Konwicki ...Ech smutno, ale jak napisałaś jesteśmy tylko gośćmi na ziemi... po których zostają ślady na piasku i kręgi na wodzie oraz migawki w pamięci bliskich, dopóki jest komu pamiętać. Przypomniał mi się fragment z "Opowieści do przyjaciela" Poświatowskiej, że wszystko szybko odwyka od dotyku rąk i zapachu ciała, a żywi grzebią nas w pamięci szybciej niż nasze ciała w grobie, bo na świecie nie ma pustych miejsc. Dziwne, bo ja wciąż pamiętam zmarłych:)Dla mnie to światy, które wzajemnie się przenikają...właśnie dzięki wspomnieniom:)

report

Miladora
8 january 2015 at 17:28

Dla mnie to też przenikające się światy, gdyż, chcąc nie chcąc, nosimy w podświadomości pamięć wielu pokoleń bezimiennych przodków. A w świadomości fakt ich istnienia - mimo wszystko. Więc nie do końca jednak odchodzimy.

report

No tak według Hellingera to nawet nasze kłopoty biorą się z jakiś międzypokoleniowych traum:) ...Nie wiem dokładnie na czym polega to ustawianie rodzin, ale powiadają, że działa i ponoć efekty są:)

report

Miladora
8 january 2015 at 17:50

Moim zdaniem, to nie mówi nic nowego - tak powinno być zawsze, chociaż pewnie coraz mniej ludzi sobie uświadamia, jak ważne jest wzajemne podtrzymywanie więzów. Niezależnie od tego, czy ktoś jest "lepszy" czy "gorszy" w rodzinie, to nasze dziedzictwo.

report

Wieśniak M
8 january 2015 at 19:49

Przesuwamy się cicho w stonę garderoby/ niech inne na scenie serca wątroby/ woreczki żółciowe kiszki i stawy/ swoje szczęścia głoszą- własne obawy/ że kiedyś przyjdzie po nich ktoś nowy/ gdy oni pójdą w stronę garderoby...

report

Miladora
14 january 2015 at 03:23

Ano, przesuwamy się, Wuniu - cały czas. :)

report

jeśli tylko
8 january 2015 at 22:27

trzeba być poetą, żeby być takim tłumaczem..

report

Miladora
14 january 2015 at 03:23

To prawda, Jeślinko. :)

report

JaGa
9 january 2015 at 01:02

Na chwilę tylko jesteśmy zawieszeni między było a będzie na tej niegościnnej ziemi.

report

Miladora
14 january 2015 at 03:24

A chwila, jak wiadomo, jest krótka. Miło Cię zobaczyć pod wierszem JaGo. :)

report

zuzanna809
9 january 2015 at 22:16

... bliski mi poeta, dziękuję za ten wiersz, Miladorko....

report

Miladora
14 january 2015 at 03:25

Bliski wielu nam, Zuzanko. I niektórych ludzi nie można nikim innym zastąpić.

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
10 january 2015 at 11:38

byłabym przegapiła :( wiersz piękny i prawdziwy w wymowie ... Pozdrawiam, Miła Dorko :)

report

Miladora
14 january 2015 at 03:26

Dzięki, Boseńko - uściski. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register