6 may 2012

poetry

Miladora
Miladora

sceneria

idę za sobą wciąż skrajem krawędzi
pośród uskoków starych wiatrołomów
w załomkach skóry piach tylko szeleści
cień mnie przegania wyblakły od szronu
wędruję tropem który wśród ostrężyn
wiedzie kolczasto już ku innym stronom
zapinam chwile na chwile potrzaskiem
idę za sobą – zaledwie i zawsze
 
z tyłu zostawiam ślady bez istnienia
odwracam głowę cień skręca w pobocze
poję go wodą stojącą w akwenach
jaka paruje kroplami pomroczeń
ocieram usta ze słów znów w podsieniach
mój cień się złamie kolejnym ukosem
dążę nie dążąc  przepływam nie płynąc
idę za sobą – minutą godziną
 
czas mnie dopędza maże kalkomanią
skleja ze sobą warstwami powietrza
krawędź prowadzi cień staje przed bramą
stąpam po ostrzu kamieniach i pestkach
zostaję w tyle i ciągle to samo
odczucie drąży że z przodu jest reszta
którą zobaczę by widzieć wyraźniej
idąc za sobą – już dziś bez przynagleń

milena
6 may 2012 at 14:28

Maladoro, szczery zachwyt - jak płyniesz w tej scenerii, wszystkie Twoje wiersze są takie cudowne..podziwiam i serdecznie pozdrawiam :)

report

Miladora
6 may 2012 at 23:59

Dziękuję serdecznie, Milenko. :))) Dobrego dnia :)

report

q
6 may 2012 at 14:54

bardzo na tak', bez tzw. wzajemnej adoracji. A szczególnie: 'idę za sobą - zaledwie i zawsze' Punkt wyjścia i wszelkiego odniesienia, taki punkcik centralny, a że "bez przynagleń" to i słusznie, bo rozmyślania nie powinno się poganiać, bo i nie sposób - trzeba toczyć się umiejętnie z tym subtelnym wewnętrznym pulsem. Tak m.in. to czytam. Pozdrawiam Milu :))

report

Miladora
7 may 2012 at 00:02

Dzięki, Lisku - wszyscy w mniejszym lub większym stopniu idziemy za sobą, próbując się dogonić. :) I nie warto wtedy poganiać czasu ani siebie. :) Dobrego dla Was wszystkich :)

report

kamyczek (Chinita)
6 may 2012 at 15:23

Świetne posłowie do tomiku "idąc za sobą". Pozdrawiam.

report

Miladora
7 may 2012 at 00:04

Lepiej, gdyby był wstępem, Kamysia, ale niestety tytuł powstał wcześniej niż wiersz i teraz musiałam go dogonić. :))) Dzięki i buźka :)

report

Maryla Stelmach
6 may 2012 at 15:37

ciekawie napisany, pozdr.

report

Miladora
7 may 2012 at 00:05

Miło mi, Marylko - dziękuję i dobrego dnia. :)))

report

Bazyliszek
6 may 2012 at 16:25

czyta się jak po maśle:))))

report

Miladora
7 may 2012 at 00:06

To dobrze, bo się nie potknąłeś, Bazylku. :))) Dzięki z krakowskim cmokiem jak zwykle. :)

report

ALEKSANDRA
6 may 2012 at 18:07

rytm rym i treść, pięknie, napisać wiersz z rymami w taki sposób, jest ogromną sztuką, gratuluję i pozdrawiam:)

report

Miladora
7 may 2012 at 00:07

W dużej mierze to kwestia wprawy, Oleńko. :))) Dziękuję serdecznie i wszystkiego dobrego :)

report

oczy jak pustynia
6 may 2012 at 19:48

na początku już miałam protestować, że iść (po) krawędzi(skraju) krawędzi brzmi absurdalnie, ale po chwili wszystko okazało się jasne i wiersz wzbudził uznanie. fajny:-)

report

Miladora
7 may 2012 at 00:09

Dziękuję, Oczka, że zrozumiałaś ten skraj krawędzi. :))) To tak, jakby się jedną nogą było w zawieszeniu - wieczne balansowanie. ;) Dzięki i buziaki posyłam :)

report

Jerzy Woliński
6 may 2012 at 20:23

wiersz, który waaarto przeczytać:)

report

Miladora
7 may 2012 at 00:09

Bardzo mi miło, Jerzyku. :))) Dziękuję serdecznie i dobrego :)

report

lajana
7 may 2012 at 00:08

Oj, niełatwo tak iść! ;) Może dobrze, że szczegóły dostrzegają jedynie poeci, bo dopiero by było "ale zaś", jakby tak splątały się ślady inżynierów od tysiąca ważnych spraw, już do metra nikt by nie wsiadł, ani rusz, a tunele i wieżowce, myśleć strach! ;) Buziak!

report

Miladora
7 may 2012 at 00:11

Może niełatwo, ale warto, Kocia. :))) Warto próbować doganiać siebie - też nie robisz nic innego, pisząc wiersze. ;) Dzięki z buziakami na szczęście. :)

report

RENATA
7 may 2012 at 13:34

ach mILADORKO masz talent ...pozdrawiam i szczęścia życzę

report

Miladora
7 may 2012 at 13:40

Dzięki, Renatko - ale myślę, że to bardziej wynik nabrania wprawy w pisaniu rymowanek. ;))) Ja naprawdę nigdy nie myślałam, że kiedyś będę pisać wiersze. ;) Jak się okazuje, wszystkiego można się nauczyć. :) Buziaki na dobry dzień :)

report

Withkacy
7 may 2012 at 19:24

czytałem :)

report

Miladora
8 may 2012 at 12:41

A ja dziękuję, Withuś. :))) Buźka :)

report

Ania Ostrowska
7 may 2012 at 21:42

piękny wiersz, cóż więcej można powiedzieć, wiersz przed duże W :)

report

Miladora
8 may 2012 at 12:43

Dzięki, Aniu - jak nic niedługo mi się chyba w głowie przewróci. :))) Boże mnie broń. :))) Buziaki majowe i dobrego :)

report

Darek i Mania
7 may 2012 at 21:48

i to jest poezja - taka jaką ja lubię :))

report

Miladora
8 may 2012 at 12:44

Bardzo mnie to cieszy, Dareczku. :))) Dobry doping dla mnie. Buźka i dziękuję :)

report

Nevly
8 may 2012 at 12:43

Wiersz ... Poezja ... i wszystko z dużych liter ... ;)

report

Miladora
8 may 2012 at 12:48

Miło Was zobaczyć, Fabiuszku - Ciebie i Stokrotkę na Twoich rękach. :) Dziękuję - buziak dla Kwiatka :)

report

Nevly
8 may 2012 at 13:05

:))) :*

report

Alutka P
8 may 2012 at 12:50

Milaczku - a tak pochodziłam z cieniem po górach i pomyślałam, jakby to czytał obcokrajowiec - szczególnie pierwszą - uśmiechnęłam się (może troszkę złośliwie) poskładałby język jak chusteczkę do nosa ;) buź - i fajnie

report

Miladora
8 may 2012 at 12:58

No, poskręcałby mu się język w supełki. :))) Masz rację, Alaczku. :) Ale kto powiedział, że droga do siebie jest prosta i łatwa? ;) Dzięki i buźki na dobrego :)

report

deRuda
13 may 2012 at 13:15

bardzo mi było dobrze w jego rytmie :) pozdrawiam chmurzaście - taki widok za moim oknem :)

report

Miladora
25 may 2012 at 02:30

A ja dziękuję serdecznie, Dorotko. :))) Chociaż z opóźnieniem. :) Dobrego :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register