|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (289) Prose (20) Diary (13) Photography (58) Graphics (1) Books (4)
Handmade (25) About me Friends (90) | |
siedzę się trzęsę – z chłodu drży książka
a jak nie książka to skacze ekran
więc maszeruję z kąta do kąta
między kostkami przeciąg się pląta
jakby też szukał jakiegoś miejsca
w którym na stałe mógłby przycupnąć
wolę nie myśleć co będzie jutro
a jednak dumam czując na skórze
zimne podmuchy – grudniowy bezsens
ciągle następne wyzwala dreszcze
i już nie mogąc znieść tego dłużej
wracam na fotel – siedzę się trzęsę
zzzimno się zrobiło, jest klimat MIladoro, brrrr...
report
Hahahaha - jak dobrze, że nie trzęsę się sama. :))) Dzięki, Hanuś. :)
report
ona się trzęsie? no żesz o rety!/ a ja właśnie dziergam ciepłe skarpety/ dobre na chłodne grudniowe ksiuty/ już bez wahania popędzam druty/ i choć w robótkach jam talent- anty/ zaraz przyniosę Milusi na Planty:))
report
Lepsze skarpety niż tatuaże / więc życzę miłych i ciepłych wrażeń / a jeśli chodzi, bracie, o Planty / to lepsze Planty niźli implanty / Masz krakowskiego cmoka, Wu :)
report
O Planty lepsze o długość smoka/bo co po implantach oddać z zewłoka?/gdzie wszystko dobrze dopasowane/ jak upchnąć w innym bycie?kolanem?:)))
report
Lecz długość smoka mierzy się w milach / implanty za to to krótka chwila / bo kiedy czas je ściągnie z odwłoka / to czysta zgroza i tylko szlochać / :)))
report
Mila to miara miła na milę/ miłe są z Milą te krótkie chwile/ gdy Kraków leży tuż tuż za progiem/ a reszta świata...jakby...odłogiem :)))
report
Wieśniak brzmi za to swojsko siermiężnie / więc Ci na smoka, Wuniu, przysięgnę / że owszem Kraków jest tuż za progiem / jeżeli zechcesz przestawić nogę :)))
report
a wszystkie przeszkody ponadto giną/ odkąd na Kraków gna Pendolino/w słońcu i we mgle i gdy ma padać/ rusza z Warszawy a już wysiadać/ każą na stacji w krainie Kraka/ tylko czy tam jest Wieśniaka wakat?:)))
report
Jeśli nie Kraków - mila ma wakat / na słońce, wiersze i na Wieśniaka / więc możesz ruszyć spokojnie tyłek / żeby przekroczyć te krótkie mile :)))
report
Dziękuję MIlu szykuję statki/ bo jeśli chce kto witać z gagatkiem/ to nie mam co siedzieć bliżej północy/gdy Kraków na południu- gdzie miałem oczy!:)))
report
Kraków południem się już uśmiecha / w Krakowie zamek, a przy nim rzeka / na rzece statki nie lada jakie / chętnie popłynę z pewnym Wieśniakiem :)))
report
ani kubek gorący / koc nic nie pomoże / czy nie siadłam przez przypadek / na włączonym wibratorze? //;)
report
Bój się boga, Apiś - to nie jest wibrator / to mój kaloryfer ma po prostu zator :)))
report
choć zimny wiersz/ to spotykamy się znów/ pod pierzynką ciepłych słów :: ;))
report
Bardzo lubię spotkania pod pierzynką, Jeślinko. :)))
report