5 february 2012

poetry

Miladora
Miladora

przy kominku

przyda się czarka grzanego wina
korzenny zapach niosący ciepło
starych zegarów tykanie presto
którymi można chwile pospinać
na kanwie legend snutych po cichu
 
kiedy za oknem mruga latarnia
i płomyk świecy blado migocze
dobrze zanurzyć się w dawnych baśniach
otulić szczelnie jak miękkim kocem
by zbiec przed śniegiem w krainę gryfów
 
tam wciąż na niebie sklepionym barwą
która nie spełzła pod zimnym słońcem
szybują ptaki i dni na wstążkę
nawleka pora kwiatów za darmo
rozsypywanych ręką bajarza
 
a gdy horyzont spowije ciemność
głosem ściszonym prawie do szeptu
rozścieli słowa i wtedy będą
prowadzić cicho w baśniową przeszłość
senne uśmiechy przędąc na twarzach
 

budleja
5 february 2012 at 11:37

świetnie ocieplasz Milus, grzejesz baśniową atmosferą, aż chce się czytać:))

report

Miladora
5 february 2012 at 12:10

Bo mi cholernie zimno było, Kwiatku. :))) Dzięki :)

report

Magdala
5 february 2012 at 11:44

ciepełko frunie do nieba. :)) a ja pod kocem siedzę. buziaki! piękne.

report

Miladora
5 february 2012 at 12:11

Zaraz też wracam pod kocyk. :))) Z książką. ;) Dzięki, Magdalku. :)

report

Wojciech A. Maślarz
5 february 2012 at 11:56

Nastrojowy ciepły wierszyk, trafnie zrytmizowany, kołysanka prawie:) "starych zegarów tykanie presto" Pomyślałbym nad "presto", bo w zasadzie stare zegary cykają głośno, a szybkość się nie liczy. Pozdrawiam:)

report

Miladora
5 february 2012 at 12:13

Tykają głośno, Wojtku - to prawda. Ale czas ulatuje presto. ;) W tym sensie przypięłam go do wskazówek. :) Dziękuję - miło spotkać Cię pod wierszem. Dobrego :)

report

Miladora
5 february 2012 at 12:18

PS. Takie tykanie zawsze kojarzy mi się z "carpe diem" - jak przypomnienie i ponaglenie, by nie tracić czasu. Presto... presto... ;)

report

hossa
5 february 2012 at 12:09

Mi:) bajarka jesteś:) bardzo nastrojowo w sam raz na zimowe wieczory:)

report

Miladora
5 february 2012 at 12:16

Bo jest strasznie brrrrrr, Hossanno. :))) I stare baśnie Domańskiej mi się przypomniały - mają tytuł "Przy kominku" i tak nagle za nimi zatęskniłam. :) Dzięki :)

report

hossa
5 february 2012 at 12:30

przypomniał mi się stary wierszyk;) ale bardzo stary :)

report

sisey
6 february 2012 at 00:34

A mi jeszcze starszym, sumeryjski chyba :> Siostro, co wyprawiasz?

report

Miladora
6 february 2012 at 01:00

Jak to co wyprawiam, Bracie? Grzeję się przy kominku, bo sakramencka zima się zrobiła. :))) Chcesz grzańca? :)

report

Miladora
5 february 2012 at 12:16

A buziaki dla Wszystkich - na dokładkę do bajki. :)))

report

lajana
5 february 2012 at 12:27

"a gdy horyzont spowije ciemność/ głosem ściszonym prawie do szeptu/ rozścieli słowa i wtedy będą/ prowadzić cicho w baśniową przeszłość/" I ja również cichutka przysiadam się do Twojego kominka. Natura daje czas na to, aby odpocząć, a że człowiek nie niedźwiedź, więc chociaż pod kocykiem, ale pomarzy, i nie tylko o wiośnie, jeszcze o innych światach... Czy tam równolegle płoną kominki? ;) Pozdrawiam, buziak!

report

Miladora
5 february 2012 at 12:45

Mam nadzieję, że płoną, Koci Łabądku. :))) W każdym razie w baśniach na pewno. ;) Masz buziaka na ogrzanie z podziękowaniem. :)

report

Emma B.
5 february 2012 at 13:17

trochę mi niesporo wypowiadać się o mistrzowskich strofach, ale końcówka "by senny uśmiech malować w twarzach" jest dla mnie nagięta na potzreby rytmiczne i w twarzach za nic mi nie pasuje.

report

Miladora
5 february 2012 at 13:24

Jakich mistrzowskich, Emmo? ;))) To zwykła bajeczka na rozgrzewkę. :) I masz rację, że lepiej byłoby "na twarzach" - bo właśnie z tym miałam problem i nadal szukam rozwiązania. :) Czasem właściwe słowo wskakuje dopiero po pewnym czasie, więc spokojnie czekam na olśnienie. :))) W każdym razie zdopingowałaś mnie do wysiłku, za co masz buziaka. :) Dobrego dnia :)

report

Miladora
5 february 2012 at 13:28

Wracam na razie do "uwić", jak było w wersji pierwotnej, chociaż trochę przeszkadza mi to podwójne "u". :) Potem jeszcze pomyślę - dzięki. :)

report

Wieśniak M
5 february 2012 at 13:38

a więc przyśniłem legendę starą/ podparłem fakty zbyt mgliste wiarą/ i do popiela z nim do kruszwicy/ polazłem - lecz chyba po próżnicy/ Nie było księcia nie było myszy/ i tylko w zamkowej wieży gdzieś w niszy/ widziałem małą kupkę popiołu/ wracam do jawy- popiół z rosołu/ spalona kura z resztą włoszczyzny/ śmieje się dymem z włosów siwizny-/ wplecionej w drzemki z bajaniem baśni/ a tu już bigos czaruje- zaśnij!;))))

report

Miladora
5 february 2012 at 13:43

Wuńku - to się nadaje na odpowiedź do wiersza, a nie na komentarz. :))) Jesteś niereformowalny. :))) A co do myszy, to mam Myszę w domu. :) Córkę. :) Buziaki z podziękowaniem za wierszyk. :)

report

Wieśniak M
5 february 2012 at 13:45

Bo się milu rozpędziłem.Odpowiedź miała być dwuwersowa;))))-buziaki:)))

report

Miladora
5 february 2012 at 13:59

Lubię, jak się rozpędzasz, Wuńku. :)))

report

ike
5 february 2012 at 14:07

Salve. Mi ; "płomyk ognia"--> język ognia, blady płomyk, jasny płomyk, itp ?; "czarka"--> żarty sobie robisz, księżniczko? chyba garniec?; "otulić nimi"--> szczelnie, ciepło; "w krainę gryfów"--> w krainę chichów (ładne odniesienie); po ptakach-zamiast "i" lepsze "a"?; bo "by" jako cel est zbędne, po prostu : malować senny uśmiech; znika uwić, tok bliskie-spowić, a one aż tak pięęękne nie są :) ; hey

report

Miladora
5 february 2012 at 15:04

Adfujku kochany - jak zawsze usiłuję rozszyfrować Twój komentarz. :))) Płomyk ognia to płomyk z kominka. Otulić się baśniami. // - "a" jest już poniżej. Nie może się skończyć na "uśmiechu" bo to rym do "bajarza". Uff - ostatni wers jednak rozwiążę inaczej - być może prościej, bo bez "by". :))) A Tobie buziaka posyłam z podziękowaniem. :)

report

ike
5 february 2012 at 15:19

oj, Mi, znasz jeszcze jakieś płomyki ? nie biorąc pod uwagę podpłomyków, bo to płomyki ale inne; wiem, ze baśniami, czyli nimi, zamiast "nimi" proponuję przysłówek, zgrabniejszy od zaimka, zbędnego zresztą; a ostatni wers zaproponowałem w wersji niedokończonej, wierząc, że sama końcówka jest oczywista ; Vale, Mi :)

report

Miladora
5 february 2012 at 15:27

Masz rację, Wieseczku. :))) Pozbędę się ognia. :)

report

Miladora
5 february 2012 at 15:29

Uff - już. :))) Poszedł do kosza razem z zaimkiem. :)

report

milena
5 february 2012 at 14:08

co prawda z poduszką elektryczną -nie mam kominka :( - ale całą resztę chowam pod koc :))

report

Miladora
5 february 2012 at 15:05

A ja nie mam ani kominka, ani poduszki elektrycznej, ale za to mam ciepłego misia. :))) Dzięki, Milenko - też wlezę zaraz pod kocyk. Buźka :)

report

gfhghfhg
5 february 2012 at 15:46

uroczy ten tekst, od razu mi lepiej :)

report

Miladora
5 february 2012 at 23:53

To dobrze, Drobinko. :))) Buźka na dodatek. :)

report

Jarosław Baprawski
5 february 2012 at 15:50

....Mistrzostwo świata!!!...Moja Droga...Protektorko:)-pozdrawiam:)

report

Miladora
5 february 2012 at 23:54

Nie chrzań, Jaruś. :))) To tylko rymowanka na rozgrzewkę. :) Z buziakiem do kompletu. :)

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
6 february 2012 at 09:03

Jak dobrze znów u Ciebie gościć! Obrazy...obrazy... Zbieram w siebie!

report

Miladora
6 february 2012 at 12:06

Witaj, Nickunia - trochę mnie ostatnio wywiało, ale już wróciłam. :))) Miło Cię zobaczyć ponownie. Dużego, ciepłego buziaka posyłam. :)))

report

Szel
6 february 2012 at 12:11

'szybują ptaki i dni na wstążkę nawleka pora kwiatów za darmo' ...wybralam sobie taka pieknotke Miladoro_milego:)

report

Miladora
6 february 2012 at 13:59

Jak mi miło, Szeluśka. :))) Bierz, co chcesz, a buziaka masz jako premię. :)

report

Darek i Mania
6 february 2012 at 12:15

jestem za

report

Miladora
6 february 2012 at 13:59

Dziękuję, Dareczku - rozgrzewającym buziakiem. :)

report

Drwal
6 february 2012 at 13:45

Nastrój na czworo brydżowo nastrojonych koniakiem z kawą. poezję wyśmiewających w rozmowach czasem presto. Warsztat, no to budzi.

report

Miladora
6 february 2012 at 14:00

Może być i tak, Drwalku. :))) Dobruśkiego :)

report

Jerzy Woliński
6 february 2012 at 20:18

dobry, zimowy i rozgrzewający:)))

report

Miladora
6 february 2012 at 23:17

Witaj, Jerzyku - jak miło Cię znowu zobaczyć. :))) Więc z radością jeszcze rozgrzewającego buziaka dorzucam. :)

report

Szafranka
2 march 2012 at 12:11

"...na kanwie legend snutych po cichu(...) rozsypywanych ręką bajarza(...) prowadzić cicho w baśniową przeszłość senne uśmiechy przędąc na twarzach " czy wolno mi tak było? Tak mi się spodobało:)

report

Miladora
9 march 2012 at 21:36

Pewnie że tak. :))) Każdy może dopowiadać sobie bajkę na swój sposób. :) Dzięki i buźka, Szafranciu :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register