pod białą pierzyną

jest jak w igloo
dziewczyno
nie próbuj giglać
palce zamarzły na kość
i malamutom nie będzie dość

bez mięska klęska
rzecz niemęska

zaśpię w tej zaspie
pradziadek przy saniach
się słania
na moście oblodzonym
tańczą panny i żony
nie będzie sanny
osłabła pani jeziora
chora od truchła ogłuchła

walec nie wyrównał
w szereg
policz do czterech
nie dwóch

czuj duch

sra dziadek przy paniach
najlepsze miejsce do umierania
cud

że wszystko pokrywa
lód

czas upływa
roztopy
odtaje serce europy

byk znikł

Jacek Sojan
9 czerwca 2011 o 23:34

dajesz czadu Zbóju - dajesz! :))! J.S

zgłoś

Szel
10 czerwca 2011 o 02:13

leciutko na palcach:P

zgłoś

JoT Eff
10 czerwca 2011 o 07:53

ale zabawa przy pisaniu była ;-)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
10 czerwca 2011 o 14:21

;))

zgłoś

Magdala
10 czerwca 2011 o 21:20

niczym na moście w Avignon :D "gilgać" nie: "giglać" :)) u mnie się gilga :)) podoba się

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
10 czerwca 2011 o 21:31

Dzięki! Obie formy poprawne, Magdalo.

zgłoś

Magdala
10 czerwca 2011 o 21:38

zatem o.k. cieszę się, że gilgając jestem giglana! ;D

zgłoś

Jarosław Trześniewski
11 czerwca 2011 o 08:15

:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się