27 września 2011

poezja

Jarosław Jabrzemski
Jarosław Jabrzemski

zasieki wędrowne

paradoksalnie dystans skracam
tak sobie idę i nie wracam
się zdaję

później się czołgam
poza krajobraz
odstaję

                                         jest inaczej
                                       (daję głowę)
                                        kiedy już jestem
                                        z powrotem baczę
                                        by oschłym słowem
                                        niezręcznym gestem
                                        parentezą    
                                       (że się zatracę)
                                        nie płoszyć zwierząt

                                        krzywym spojrzeniem nie zaskoczyć
                                        ptaków które mi śmiało patrzą w oczy
                                        i wierzą  


hołubię
w sobie instynkt gończy
klatki łańcuchy i obrączki
polubię

hossa
27 września 2011 o 22:43

:)

zgłoś

LadyC
27 września 2011 o 22:44

ja nie (polubię klatek, łańcuchów i obrączek) polubię wiersz

zgłoś

Szel
27 września 2011 o 22:45

wez Jarku przestan!! wiem ze mnie nie lubisz..ale mnie tez wkurza otencjalna oschlosc...a ten zapis jest straszny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
27 września 2011 o 23:01

A kto lubi zasieki, Muszelko? A Ciebie? Nie kokietuj! Sympatia nie przekłada się na ignorowanie punktów ujemnych wystawianych bez uzasadnienia.

zgłoś

Szel
27 września 2011 o 23:13

jestem na siebie wsciekla...jako jedyny dostales ode mnie ujemny punkt...twoj wiesz tego dnia o interpunkcji byl trzeci...koszmar

zgłoś

Miladora
27 września 2011 o 23:00

Nieźle Ci się udało te zasieki pokonać, JJ. ;))) No i faktycznie udało Ci się odczołgać w bok na jakiś czas. :) Buziak rozbawiony. :)))

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
27 września 2011 o 23:03

Buziak, Mil :)

zgłoś

. .
27 września 2011 o 23:04

giczołami sobie kiwam czy jakoś tak:) hołubię:)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
27 września 2011 o 23:31

Cicho, bo przyjdzie Zdzicho

zgłoś

Michał
27 września 2011 o 23:37

"ja tam Zdzicha się nie boję, tylko panna Krycha ma coś do Zdzicha!" - lubię takie "drgania" - jeszcze raz serdecznie dla Was na nockę, co niebawem....;)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
27 września 2011 o 23:40

Najserdeczniej, Misiaku.

zgłoś

oczy jak pustynia
28 września 2011 o 00:46

dwa w jednym. czytam bez tego wybrzuszenia i tak leży mi bardziej:-).

zgłoś

Wieśniak M
28 września 2011 o 06:41

przez Warmię i Podlasie/ nieważne/ byle zasię;)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
28 września 2011 o 09:14

ciekawie rozpisany. ostatnia cząstka świetnie spina całość.

zgłoś

Alutka P
12 kwietnia 2012 o 14:49

Pozdrawiam :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się