7 października 2011

poezja

Jarosław Jabrzemski
Jarosław Jabrzemski

smoła

ciągnie się za mną lepik
niczego nie spaja nie krzepi
nie łączy w radosnym odruchu
równa z muchą

człapię jak kotka po rozgrzanym dachu
cokolwiek dobrego spotkam
odchodzi do piachu złością ogrzewa kości
myślenie boli jak zleżały kutas

pod podeszwą buta
ocean miłości

Miladora
8 października 2011 o 03:41

Kochany JJ, czy moglibyśmy się trochę posprzeczać o literówkę tym razem? :))) Podpisano - Twoja wierna admiratorka Zielona Mila. ;) Aha - buźka. :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
8 października 2011 o 09:48

Kto by się spierał o kłącze, kochana Mil?

zgłoś

ike
8 października 2011 o 12:52

okrutne takie :) hey

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
9 października 2011 o 11:41

Szukałam Cię :)

zgłoś

LadyC
9 października 2011 o 18:43

ja człapię jak kot :)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
14 października 2011 o 22:55

Mocno piszesz i ostro komentujesz...:)))

zgłoś

Szel
14 października 2011 o 22:57

o!! a tu nie bylam Jarku...swietny wiersz...a w ogole dlaczego tak dlugo cie nie bylo:(

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się