Tri-polar

Moja eschatologia.


Dzień był lekki a radość pachniała jaśminem.
Istnieniom towarzyszyłem w modlitwach.
Błogosławiony niech będzie Pan w swej najgłębszej bezczynności.
Czysta jak lód przyczyna ustronne źródło.

Albo:

Pij wodę w szkle czystym koniecznie,
A skóra niech spłynie jak budyń
I pachnące skazy bodaj z benzyny -

Towarzysz istnieniom niczym
Słońca atomowa żółć.

Albo

Bogosławiony dzień pod płonącym słońcem,
Jego kuchenny ugier i woda w lśniącym szkle.
To wszystko jest lekkie, to szum ospałych od gwałtu
Nerwów, to powyżej kategorii realności.

Weronika
11 kwietnia 2026 o 08:11

Prawie Kierkegaard.

zgłoś

Sorrowhead (ex Cheval)
11 kwietnia 2026 o 17:03

Kierkegaard miał dłużyzny.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się