31 października 2011

poezja

Jarosław Jabrzemski
Jarosław Jabrzemski

luli laj

bez jaj
nie wzywamy egzorcysty
korporacyjne podejście mamy
wykąpany więc czysty
i nie trąci szlamem
jak karp

luli laj

zaśnie skarb
bez poczucia krzywdy
i winy
czcimy święte nigdy
mówimy
że opłatek służy
a w sercu ciągle maj

oby żył jak najdłużej
w tej dalekiej podróży

luli laj

czas zaczął się dłużyć
dziecku
lepiej zgaśnij gwiazdeczko
łkaj córeczko łkaj

wesołe jest życie tatusia
zdązył już zasnąć jak trusia
a ty prochy ćpaj

oczy jak pustynia
31 października 2011 o 21:47

patologia.

zgłoś

Konrad Redus
31 października 2011 o 22:26

tak to wygląda w nie-humorze

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
31 października 2011 o 22:57

Nie wygląda najgorzej.

zgłoś

Buka
1 listopada 2011 o 13:37

Rzeknę iż nawet bardzo dobrze wygląda ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się