zasypywać świat mnóstwem kociąt *
ostatnio czarno widzę nocą
nie tylko pierwsze koty
i znaki na niebie
chciałem oderwać się na chwilę
od płotu odpocząć między nami ktoś
w przypływie empatii podpowiedział
że od rzeczywistości się nie da
inaczej jak tylko z zaciśniętymi zębami
natychmiast wyobraziłem sobie sztuczną
szczękę w imadle i siebie
z otwartymi ustami nad książką jean stafford
dla której księżyc też był zdradziecki w pełni
zły pomyślałem że dla niej przynosiłbym kwiaty
wierzby nie pisał wydmuszek ikon i wierszy
na co dzień czy wielkanoc milczałbym
* Jean Stafford
ech JJ
zgłoś
"z otwartymi ustami nad książką jean stafford dla której księżyc też był zdradziecki w pełni " - nie da się ukryć JJ - dobrego Wam, przed Mikołajem;)
zgłoś
to szczególnie zmyślne: "księżyc też był zdradziecki w pełni zły "
zgłoś
"...z otwartymi ustami..." przeczytałam ten wiersz
zgłoś
Ładnie:)
zgłoś
mocny wiersz
zgłoś
od rzeczywistości na chwilę... nie da się inaczej w codzienności... z uznaniem
zgłoś
:)) jak u Ciebie. podoba się.
zgłoś