strugam pełnomorskiego wariata

niełatwo być żeglarzem który
intensywnie rżnie głąba w tym sęk
ścinam prostoliniowym ruchem
podłużne wióry
kruche
 
jęk
amok
w zapamiętaniu 
nożem kozikiem kataną
samurajską wyjętą z bunraku
groteskową lalką wpatrzoną
w ilustrację z reklamą
szwajcarskich scyzoryków
jestem
 
dla perwersyjnych smaków
z żoną
na zakręcie
ciosałem z kory łódeczkę
podnosiłem maszty
rozkraczyłem się mahometem
na mostku z pokorą oczekuję
góry lodowej w oceanie whisky
 
piłem za pomyślne wiatry
organizm podarował wzdęcie
teraz śmierdzę wszystkim
i wszystkim współczuję
 
precz od kołyski
 

Jaro
8 kwietnia 2013 o 08:53

w sumie wszystko tak się kończy:) Pozdrawiam Jaro:)

zgłoś

gabrysia cabaj
9 kwietnia 2013 o 09:22

przeczytało mi się: strugam pełnomorskiego wiatra:)) jeszcze wrócę, bo to poważny wiersz

zgłoś

alt art
27 maja 2013 o 16:53

w zapamiętaniu kataną..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się