rozważnie

idź na stronę
dwa trzy cztery palce
zanurzone
 
pójdę dojdę będę
w walce 
na rozkaz piechota morska
tonie
 
postać obarczona błędem
nie popada w atonię
popadia przed popem w skłonie
prosi uwierz bierz mnie
jak zwierzę julię na balkonie
z maszkaronem
rodeo
 
romeo
wstąpił na działo
umowa o niechciane dzieło
tyle się widziało nie chciało spłynęło
w odmęt
 
weź w ręce godne
choćby przez spodnie
pochwyć daleko od trasy od szosy
od pochwy
mlecz pokrył tarasy melasą
złotem
na wieczność miecz obusieczny
ciecz
 
leży pokotem
ciało stałe nietrwałe
słowo lotne bezpieczne
jak gaz bojowy
pływa
 
ryba
psuje się od głowy
dogorywa
w spazmach ektoplazma
wspaniale obraca się talerz
czuj duch
 
nie czuję nóg
kocham
się na prochach

...
2 czerwca 2012 o 10:49

rap-townie ;))

zgłoś

...
2 czerwca 2012 o 13:00

tak mi się czytało ;)

zgłoś

pekta
2 czerwca 2012 o 20:57

cudowny, ależ ma rytm i pęd, aż iskrzy

zgłoś

LadyC
3 czerwca 2012 o 21:34

Można nogi pogubić. O głowie nawet nie wspomnę. :)

zgłoś

hossa
2 czerwca 2012 o 23:30

heh:)

zgłoś

Alutka P
10 czerwca 2012 o 18:31

pracujesz :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się