whiplash

wyglądasz
niczym kobyła calamity jane
z puchliną wodną i sztywnym karkiem
tłukłaś lustra ze szczęścia
a twój mąż codziennie
rżnął głupa
przez siedem lat traktował cię
od tyłu jak dziki
bill hickok z kążdym pchnięciem
nadwyrężał 
szyjny odcinek kręgosłupa
 
od czasu 
kiedy zobaczyłem reklamę
hydrominum pragnę cię odwodnić
kochanie
byś z przyśpieszonym oddechem
z zapadniętym wzrokiem 
suchym językiem plotła trzy po trzy 
w słodkie delirium wpadając nad ranem
dla ciebie piszę kicze
długonoga zmoro
 
jedno smagnięcie biczem
sycylijski piorun
 

Szel
20 sierpnia 2012 o 23:36

hahah Jaro pleciesz trzy po trzy..ale lepiej ci w takim wierszu..wiesz?!

zgłoś

Bazyliszek
21 sierpnia 2012 o 00:40

juz nie wszystko rozumiem ale w calosci....taaaak:)

zgłoś

Alutka P
21 sierpnia 2012 o 08:24

ech - ten ogonek;)

zgłoś

hossa
23 sierpnia 2012 o 14:39

niczym kobyła calamity jane ;) heh, świetnie czytało się

zgłoś

LadyC
24 sierpnia 2012 o 22:58

'każdym' - można by poprawić ;) reszty chyba nie należy komentować - wystarczy, że jest :)

zgłoś

pekta
26 sierpnia 2012 o 09:33

jeden z tych, które mniej mi się podobają, ale rozumiem i doceniam :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się