17 października 2011

poezja

Jarosław Jabrzemski
Jarosław Jabrzemski

wariabilizm zbliża, niszczy i poniża

Erozyjne cięcie strumieniem wody, czyli cięcie mieszanką wody i piasku pod ultrawysokim ciśnieniem, ma w firmie Bystronic długą tradycję.



dlaczego strumień
tak przekonuje
pozwala płynąć świadomości
ścierać się przeciwieństwom
zarządzać rozumem

nie zawsze od razu zabija
można przeżyć wielokrotne tarło
jak chinook
intensywnie
wartko

dlaczego nie kanał
z leniwym odpływem
który łagodnym nurtem dopieszcza
wszystko co ledwie żywe
co z wytęsknionym dreszczem
rodzi banał

otoczak utkwił w gardle
odpowiedź
trzepoce się strzeblą
na kłamstwie przyłapany nagle
odszukam tych co słowotok wielbią
po diable
sprzymierzeńcu moim

nie przynosi ulgi wymuszona spowiedź
potok koi

Miladora
17 października 2011 o 23:11

Ładna ambiwalencja, JJ. ;)

zgłoś

ike
18 października 2011 o 00:43

http://www.youtube.com/watch?v=BsQ1kUCLTOk

zgłoś

hossa
18 października 2011 o 08:23

bardzo dziękuję, za związanie :) lubię pana literki, iskrzą :)

zgłoś

issa
18 października 2011 o 09:23

Miewasz miejsca, które się później nosi z sobą, aż stają się "miewam miejsca, które się nosi z sobą". A - szczególnie na necie, z jego sposobami czytania - rzeczywista, a nie deklarowana zapamiętywalność poezji, rzeczywiste, a nie chciejskie "będę znać, będę wracać" /dłużej niż trwa czytanie/ to prawdziwa rzadkość. I ważna. /Że powtórzę z uporem, tak jak nieraz ostatnio/. Tak jest na przykład z Twoją "glassofobią": "że podsuną krzesło / postawią pod ścianę / każą czytać na trzeźwo / nienapisane". I tak tutaj. Strumień i jego bystra, studząca gorączka. I jego "nie zobaczysz, bo to pod powierzchnią". A jednak czasami zobaczysz. Heh. Pozdrowienie isseńskie, JJ.

zgłoś

Szel
18 października 2011 o 20:11

moze tu trafie z interpretacja zamyslu autora...Jarku czy tu chodzi o doline rospudy?

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
18 października 2011 o 21:09

Jeżeli taka interpretacja Ci odpowiada, Muszelko, to nie widzę przeszkód, mimo że równocześnie nie widzę doliny poza doliną rozpusty, ale o tym innym razem.

zgłoś

Szel
18 października 2011 o 21:14

niekoniecznie o rozpucie myslalam ale i ten aspekt w odnodze rzeki, jest w tym dziele nad wyraz widoczny...:)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
18 października 2011 o 21:15

Ciekawie, a puenta bardzo:)

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
18 października 2011 o 21:19

Ja się okazuje można językiem technicznym pisać wiersze i to wygląda na to, że niezłe, niezłe...:)))

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
18 października 2011 o 21:23

Dziękuję, ale dlaczego technicznym?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się