Wiadomo - listopad.
Powiecie, że grudzień; jest i o grudzie.
Że tak drobiazgowi potrafią być ludzie...
piszę do ciebie trzeźwo
myśli złowieszczo trzeszczą
litery kreślę z dreszczem
ze słów buduję bierzmo
piszę do ciebie z trudem
z darciem zgniatanych kartek
nie zechcą płynąć wartkie
zdania sklecone w grudę
piszę do ciebie zwięźle
długo nie zechcesz czekać
czas niegodny człowieka
dekarz zawierzył więźbie
dach ważna sprawa, w istocie. :))
zgłoś
właśnie
zgłoś
Jest lirycznie:))
zgłoś
czuję bardzo - dobrego JJ;)
zgłoś
wyraźniej widzę zdania sklejone, ew. zbrylone niż sklecone w grudę. Uszanowanie :)
zgłoś
Podmiot widział niewyraźnie, Aniu!
zgłoś
cóż :)
zgłoś
bardzo na tak :)
zgłoś
lubię już tutaj poczytać:-)
zgłoś
dopiero teraz, ze "nabity w butelkę" - ślepnę czy co! dzięki JJ;)
zgłoś
piszę do ciebie pod górkę/mam równie pochyłą nad biurkiem/ nagłówek listu opada/to stołu zapewne wada;)
zgłoś
heh, poezja jako ciesielstwo i trochę jak z gliną co się w glinę łatwo wtapia tutaj jednak - bez ironii podoba się
zgłoś
Bardzo do mnie przemawia. Pozdrawiam.
zgłoś