żyję i ta zabawna konstatacja
trzyma mnie w ramionach przyczyn
z dala od niebytu
od skutków smutku
wystawna kolacja sybarytów
wykwintne przystawki i świece
wyszukane pieszczoty
jestem wrażliwy na dotyk
jestem wrażliwy
jestem
świecę
by nie odlecieć
dzisiaj wysyp dobrych wierszy. jak miło. coraz bardziej podoba mi się biała poezja. a to dobry znak. pozdrawiam.
zgłoś
nieznośna lekkość bytu;)
zgłoś
te dwa ostatnie wersy zabiorę sobie na wieczór JJ:)
zgłoś
i ja do kolacji coś zaświecę:))
zgłoś
choć sybarytą nie jestem, przyłączę się do kolacji. przyniosę świeczkę :)
zgłoś
puenta - trafiony, zatopiony.
zgłoś
Blask bije po oczach :)))
zgłoś
znakomity wiersz!
zgłoś
Dziękuję!:)
zgłoś
Właściwy człowiek na właściwym miejscu, a przecież jest w tym cień goryczy. Wiersz świetnie, bardzo konsekwentnie skonstruowany.
zgłoś
jesteś szczęśliwy pomimo wszystko :))
zgłoś
Przeczytałam na głos. Raz. I drugi. Ujmująco niewierszowy liryzm - nie recytowałam, gadałam do siebie :)
zgłoś