podziwiam

mówiłaś
w głowie się nie mieści
nudzi nie przekonuje drażni
a ja nie potrafiłem streścić
byś zrozumiała jak jest ważne
naprawdę nie umiałem prosić
byś nie szła za wrażeniem pierwszym

teraz we wnętrzu się panoszą
moje wiersze

i to co nie budziło wzruszeń
nie mogło gładko przejść przez uszy
dziś w cieście mózgu tkwi rodzynkiem

podziwiam cię jak rafandynkę

gabrysia cabaj
9 czerwca 2011 o 21:33

tego nie znałam, może on świeży jest...hmm..

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
9 czerwca 2011 o 21:39

Świeży, choć niemłody - podobnie autor.

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
9 czerwca 2011 o 21:38

zabisurmanił, omamił peelkę rymem, atera się dziwi ;))

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
9 czerwca 2011 o 21:39

o! a nawet podziwia - cóż za hipokryzja, cóż za wiersz!

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
9 czerwca 2011 o 22:23

Nie hipokryzja - hipotermia.

zgłoś

Bogna Kurpiel
9 czerwca 2011 o 22:05

Tak, rodzynki i migdały, znaczy się jeden rodzynek a reszta za szkłem. :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
9 czerwca 2011 o 22:24

Reszta jest milczeniem.

zgłoś

Withkacy
9 czerwca 2011 o 22:37

Dobry wiersz.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się