na partyzanckiej ścieżce - igła w stogu

nie trzęś się tak wszak jesteś
sanitariuszką zresztą nieważne
wreszcie brakuje szarpi
a ten odważny z blizną znów ranny

niezbędny zastrzyk
optymizmu
śmiglej potrzebny ktoś z tą igłą

już grają capstrzyk
smutno w kuchni polowej pusto
powyjadane resztki kaszy
i jucha

o głodzie wytrwamy do rana
w bogu nie damy na zimnie dmuchać
kobiet naszych w stogu siana

Anna Maria Magdalena
6 listopada 2011 o 14:32

:))

zgłoś

Ania Ostrowska
6 listopada 2011 o 14:40

ale super :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
6 listopada 2011 o 17:06

bo w partyzantce nie było źle...ech:)))spojrzenie na historię z innej strony uprzytamnia ze kij ma dwa końce:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
6 listopada 2011 o 17:12

Ale mnie rozbawiłeś:)

zgłoś

hossa
6 listopada 2011 o 22:16

fajnie:)

zgłoś

issa
7 listopada 2011 o 10:33

:)

zgłoś

laura bran
7 listopada 2011 o 22:02

weteran za każdym razem ;)

zgłoś

sisey
8 listopada 2011 o 17:13

bo w partyzantce nie jest oj nie jest źle... ach nie, to jakoś inaczej szło. Z pchłami? Pan martycoś naruszasz. Przyjdą podpalą dom kolbami. Bym się bał. >:

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się