Za ogromne szczęście poczytywał sobie, że pośród tylu przygodnych spotkań, jedyną, od której zaznał kropli goryczy, była pokrętna Sara Noriega, która dożyła swoich dni w zakładzie dla obłąkanych "Divina Pastora", recytując starcze wiersze pełne tak rozbuchanej nieprzyzwoitości, że trzeba było umieścić ją w separatce, żeby nie doprowadziła do obłędu reszty obłąkanych.
Gabriel Garcia Marquez "Miłość w czasach zarazy"
kojarzy się z tunelem
tuleją
i tubą
tunelem ze światełkiem
tuleją z niechlujstwem
a tubą z orkiestrą
wszystko jest poezją
nie wszystko maestrią
* dedykuję Stachurze, Sabato i dzieciom-kwiatom
cycuniek!
zgłoś
Ano ;)
zgłoś
o sabacie w adwencie pisać? no. no ...
zgłoś
Hmm? pięknie:)
zgłoś
Rewelacja i jak pieknie podana. Pozdr.
zgłoś
Wzbudza refleksję, tak.. i nie taka głupotka
zgłoś
Sted i Sabato- nie przypadkiem:)))
zgłoś
a mnie się jakoś z Tkaczyszynem-Dyckim skojarzyło (nie wliczając w skojarzenie puenty) :)
zgłoś