z tykwą przywyknąć

Za ogromne szczęście poczytywał sobie, że pośród tylu przygodnych spotkań, jedyną, od której zaznał kropli goryczy, była pokrętna Sara Noriega, która dożyła swoich dni w zakładzie dla obłąkanych "Divina Pastora", recytując starcze wiersze pełne tak rozbuchanej nieprzyzwoitości, że trzeba było umieścić ją w separatce, żeby nie doprowadziła do obłędu reszty obłąkanych.
Gabriel Garcia Marquez "Miłość w czasach zarazy"


kojarzy się z tunelem
tuleją
i tubą

tunelem ze światełkiem
tuleją z niechlujstwem
a tubą z orkiestrą

wszystko jest poezją
nie wszystko maestrią




* dedykuję Stachurze, Sabato i dzieciom-kwiatom

Szel
19 grudnia 2011 o 00:02

cycuniek!

zgłoś

nick-t
19 grudnia 2011 o 05:34

Ano ;)

zgłoś

ike
19 grudnia 2011 o 06:06

o sabacie w adwencie pisać? no. no ...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
19 grudnia 2011 o 07:30

Hmm? pięknie:)

zgłoś

Teresa Tomys
19 grudnia 2011 o 09:50

Rewelacja i jak pieknie podana. Pozdr.

zgłoś

Withkacy
19 grudnia 2011 o 21:52

Wzbudza refleksję, tak.. i nie taka głupotka

zgłoś

Jarosław Trześniewski
19 grudnia 2011 o 22:03

Sted i Sabato- nie przypadkiem:)))

zgłoś

gfhghfhg
23 grudnia 2011 o 15:44

a mnie się jakoś z Tkaczyszynem-Dyckim skojarzyło (nie wliczając w skojarzenie puenty) :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się