23 września 2011

poezja

Jarosław Jabrzemski
Jarosław Jabrzemski

finezja po hiszpańsku

salon piękności fineza zaprasza

 

 

plecy czyste jak łza

gromadnie nie plują
od dawna
zdarza się ktoś charknie
z przyzwyczajenia
co znakomicie równoważy brak poparcia
transparentny jestem
wierny

zabieg na okolice oka

nie będę wilkiem
spoglądał spode łba
ani patrzył ani przysięgał
krzywo

algowy zawrót głowy

nie obkurczaj proszę
nie wzmacniaj
chcę zachować jak najdłużej
ten naturalny obrzęk
powtarzalne szaleństwo ciał
jamistych
a rumień obumarł już
nie wędruje

eksfoliacja aha

nie zabijaj
we mnie słonecznicy
w lot chwytam co mnie przerasta
kopulować też potrafię jeszcze
ponad podziałami

mikrodermabrazja diamentowa

jeżeli jestem przebarwiony
ze skazami niepożądany
odejdę

wiosenny deszcz

bio skin lifting
usprawnia wydalanie toksyn

Szel
23 września 2011 o 22:05

z toba Jarku to zawsze urwanie glowy !! nie chwytam w lot...ale tytul bym zmienila:))))

zgłoś

Miladora
23 września 2011 o 23:39

Szelku, mnie się coś zdaje, że tu o hiszpańskie tortury chodzi, dlatego ten tytuł. ;))) JJ to przewrotna bestia, sama wiesz. ;) Ale faktycznie - to, co dla kobiet bywa zabiegiem kosmetycznym, mężczyznom wydaje się najczęściej torturą. ;) Może też łatwiej godzą się ze swoimi ciałami, naturalniej to przyjmują, i tego rodzaju zabiegi są dla nich jakimś fałszowaniem rzeczywistości? Czymś sztucznym? Wiesz, JJ - tak sobie pomyślałam, czy ów "bio poem lifting" też nie usprawnił wydalania toksyn. ;) Buziaki. :)

zgłoś

Ania Ostrowska
23 września 2011 o 23:28

ogromnie mi się podoba fragment: "jeżeli jestem przebarwiony/ ze skazami niepożądany/ odejdę"

zgłoś

LadyC
24 września 2011 o 00:04

:)

zgłoś

Withkacy
24 września 2011 o 11:51

świetne ujęte analogie i podane w tak smaczny sposób. to się nazywa poezja.

zgłoś

Michał
24 września 2011 o 17:26

i gites! pięknego "weekenda" Wam;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się