Jarosław Jabrzemski
ALL WORKS Poetry (254) Photography (1) Books (1)
About me Friends (43)

Wątpimy w siebie i życie nas jebie

 
Hola, panie po
fakcie zlany
krwawym potem poeto!
A alkohole, to co?
Nie służą na dłużej,
miernoto. Ratuj się!
W kieracie sto pociech
i mokre gacie.
O, nie! Nie na co dzień
błądzę. Chodzę
po rozstajnych drogach.
Trzymajmy się
Boga i faktów. Kto do łba
ci natłukł, że używki
wyzwalają moce?
Że się moczę?
Przenigdy! Te gnidy,
jaja wszy, chcą mi wetknąć,
wytknąć rzeczywistość.
A przyszłość? Lepiej
ogolić łeb, uwierzyć w symbole
i epatować chorobą.
Nowotworową?
Nowomową kaleczyć słowo,
zamiast się pochlastać
w wannie? Daruj sobie,
te wzwody poranne,
na które nikt nie czeka,
nie mają wpływu
na statystyczną wydolność
człowieka. Szukasz
odpowiedzi - znajdziesz
w piekarniku. Kurczę,
już się w płomieniach zmieniam
jak Feniks, wypływam rybą,
podchodzi do gardła, w przypływie
uczuć rzygam, goły, oskubany
z piór; taka chemia nikczemna
kaleczy jak diament. Popioły
za testament.
 
 

Maryla Stelmach
17 january 2013 at 22:54

wielopokładowy w emocje. udzieliły sie.

report

Florian Konrad
17 january 2013 at 22:56

Według mnie jakiś taki rapowo- slamowy.

report

Laura Calvados
17 january 2013 at 23:03

dokładnie. Spostrzeżenie w dychu, Florian.

report

Florian Konrad
17 january 2013 at 23:09

nie zdziwiłbym, się, gdyby to wysmażył jakiś młodziak. niedojrzałe , jak dla mnie.

report

Florian Konrad
17 january 2013 at 23:13

znaczy ... w sensie- pasowałoby do jakiegoś młodziaka takie pisanie, to chciałem przekazać :)

report

deRuda
17 january 2013 at 22:57

łoł!!

report

eyesOFsoul
18 january 2013 at 00:06

JJ, ranyści... dłużej się nie dało?

report

Wieśniak M
18 january 2013 at 08:46

- szilka czy gwóźdź?:))))

report

. .
18 january 2013 at 15:58

Nie pisz tak, aż tak nie pisz, a może pisz, może takich słucha ten od drobiu. Kurtka, że też trzeba zostać kurczakiem, żeby zagrać o feniksa. Coś mi się przypomniało i podepnę, przepraszam jakby co:)

report

gabrysia cabaj
18 january 2013 at 17:26

smutny

report

Jaro
20 january 2013 at 20:27

O kurcze!!! Znaczy się trzeba by coś wypić. Przez chwilę bezczelnie kiwałem się w rytmie słów zapisanych niewrażliwą czcionką, by uderzyć się trzymanym w ręku toporem. Nie, nie w celach samobójczych, ale olśnienia. Z braku drzwi, w które zwykle strzelam baranka na odmulenie. To jak już straszy ode mnie kolega pisze w ten sposób to be? Ja uważam, że wcale nie i tak jest ciekawiej. Nie można pływać wyłącznie w romantycznych strumyczkach. Te wzwody poranne, na które nikt nie czeka, nie mają wpływu na statystyczną wydolność człowieka - pewnie, bo poeci mogą mieć również jaja:) których Szanowny Imienniku serdecznie gratuluję:)

report

Jarosław Jabrzemski
21 january 2013 at 22:11

Dziękuję, szanowny Imienniku.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register