Raz na tydzień, a nawet rzadziej, Anna gasła
od nadmiaru wyplatanych koszy, powtarzając,
że nie wszyscy pójdą do nieba, a przecież można
nie wymazywać siebie zamazywaniem. Do widoczności
próbowała czegoś nowego, topiąc przykościelny krzyż
w rzece, chociaż Bóg wie jak teraz żyć obok wytwórni
mebli? Drzwi. Laserunki drzwi, zwłaszcza bez wyjścia,
w otwartych drzwiach
— nadal widziała polne ścieżki, pranie marznące
na sznurku, skrzące się abstrakcyjnymi formami,
nieślubną ciążą. W drobinach niskiego światła
jej perspektywa odbijała się od mojej.
___________________
z cyklu: Anna
fajne obrazy, wymagające surrealnej pracy
report
Swojskie, zwyczajne.
report
byłem w Gietrzwałcie, nie wiem czy tak się pisze. Modlitwa jak wspaniała archaiczna rzecz, idzie się w raz z Jezusem, bogiem walczącym , umierającym i zmartwychwstającym
report
"— nadal widziała polne ścieżki, pranie marznące na sznurku, skrzące się abstrakcyjnymi formami" - obrazy mojego dziecinstwa. Az mi mroznie zapachnialo :)
report
Ja nadal suszę pranie na zewnątrz, mimo nowoczesności. ;)
report
Długie życie to zazwyczaj przenikanie się światów. Czasem można utknąć w którymś z nich... A' propos prania, pamiętam pościel suszoną na mrozie, która wtedy nabierała wyjątkowej świeżości i zapobiegała alergii. Także do dziś suszę pranie, kiedy się tylko da, oczywiście, na dworze. Przewiane wiatrem i świeżym powietrzem,nie do porównania z tym wysuszonym w domu czy w suszarce :))
report
Jaga, tak, to prawda. I w odniesieniu do długowieczności, jak i prania. Miło czytać słowa od Ciebie. :)
report
:))) Dobrze, że choć czasem powracasz tutaj uświetniając Trumla swoją twórczością :)))
report
Dziękuję. :) Z tą twórczością bywa u mnie coraz trudniej, dlatego prawie tu nie bywam. Może Twoje słowa mnie zmobilizują, żeby coś od siebie dać. :) Pozdrawiam.
report
Warto poczekać :) Dziękuję i wzajemnie. Życzę Ci determinacji w tworzeniu.
report
Dziękuję, i odwdzięczam się tym samym.
report
Taki klimat, który pamietam z dzieciństwa.. Fajnie go "wygenerowałaś" w wierszu. Interesujace pisanie..
report
Dziękuję.
report
Nietuzinkowo przekazane emocje, jakie towarzyszyły Annie z bagażem trosk, wtopionych w malarski anturaż, sądzę, że takie klimatyczne wiersze potrafią tylko tworzyć Poetki z mgieł utkane...:) Wszystkiego dobrego życzę :)
report
Dziękuję.
report
Fajne.
report
Dziękuję.
report