30 september 2016

poetry

supełek.z.mgnień
supełek.z.mgnień

Rysy. (Nic pięknego)

Kiedy się rodziłem, przez okno wleciał wróbel
i zdechł w sieni. (Jakby był życiem, wysupłanym
dla wiersza). Oblodzone gałęzie uderzały o dach.

Babka, szybko i niezgrabnie prześlizgiwała się
w stronę studni. W głębi trzaskało wiadro,
ciężkie jak mleko, w butelce po wódce.

alt art
30 september 2016 at 11:05

kiedy dla dwojga nie starcza miejsca na parnasie..

report

supełek.z.mgnień
30 september 2016 at 11:07

Pamiętam/sz.

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
30 september 2016 at 19:27

Niby nic pięknego, ale bardzo mi się podoba :)

report

supełek.z.mgnień
30 september 2016 at 22:01

Dziękuję za ślad, Bosa. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register