supełek.z.mgnień
ALL WORKS Poetry (118) Photography (213) Graphics (8)
About me Friends (41)

20 november 2015

poetry

supełek.z.mgnień
supełek.z.mgnień

Z ciał zwierząt wyrastają kwiaty (gruntowanie płótna)

Wydawało mi się, że całe życie powtarzałam to, czego ktoś nie zdążył,
a później zaczynało się ofiarowanie. Nie wiem, czy dlatego odgadywałam
Boga w tym, co już się zdarzyło, bo wtedy wszyscy zwijali ołtarze w tobołki,
a on odstawał na białym niebie. Czernił asfalt pode mną. Szukałam

sfory snów, czujności w obrazach zanim się nawarstwią w innym wierszu
— matki, która nigdy nie skłamała, kiedy prosiłam o gwiazdy wśród odłamków
ścian. Rozwidlające słowa, teraz, gdy prawie nie wiem jak ma na imię.

Ale gdy się przysłuchać trawom, to podobno można zobaczyć własny strach.
Parapety poorane woskiem, niby owce w wiosennym deszczu. Kruche kształty
modlitw i zaczynianie od nowa, jak dziecko, opłakiwane w kilku językach.
(Jakbym szła z miejsca, do miejsca, dla samego ruchu).

z cyklu: studium przypadku

alt art
21 november 2015 at 10:47

czy byliśmy znacząco anonsowani nim wyłoniliśmy się z poświaty kurzu; może inkwizytorzy przespali chrzest ducha przechodzącego przez ścianę..

report

supełek.z.mgnień
21 november 2015 at 12:04

Może alt. Może.

report

Wieśniak M
21 november 2015 at 11:24

"(Jakbym szła z miejsca, do miejsca, dla samego ruchu)"- ah czyż to nie jest sens życia/ ten rzeczony ruch/ w bezruchu człowiek nijak/ nie obróci się....w puch..

report

supełek.z.mgnień
21 november 2015 at 12:04

Ano, cały tekścik zmierzałam ku tej właśnie konkluzji. Dziękuję za słowa, WM.

report

Belamonte/Senograsta
2 january 2018 at 11:49

martwa strefa życia, Bóg jako tło, przeszlość jako ołtarze i droga w której nas nie ma.. Poetyckie obrazy.

report

supełek.z.mgnień
2 january 2018 at 12:52

Dziękuję za poczytanie i słowa. Pozdrawiam.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register