Wyczerpywanie. Z fotografii w intencji czerni i bieli
Śni mi się, że jestem połatana ściegiem
starych śliw, wydeptanym miejscem na dom
ze szczeliną po matce, w którą nikt mi nie wierzył.
W tym co przewidywalne, rdzawe pszczoły
na postrzępionych chabrach, w gamie odmian;
w kwitnieniu brzucha, na udach, w nic — niby wody
płodowe — nowe modele
lalek. Zabierają tę część mnie, w której istnieję
jedynie podczas naciskania migawki, w chwili
kiedy niczego jeszcze nie ma.
z cyklu: między obrazami a ich znaczeniem
wrócę :)
report
Wróć. :)
report
pięknie się zaczyna, podoba się.
report
Dziękuję.
report
hej Światełko w Oczach, coś Ci podepnę, pozdrawiam :)
report
Pozdrawiam. :)
report