8 september 2015

poetry

supełek.z.mgnień
supełek.z.mgnień

Przedproże

Na co ci obcy świat, i długie czekanie? - Powiedziała, wyrywając walizkę,
jak wcześniej suchą trawę dookoła foliowego igloo. Lato wytrącało z rytmu,
i ziemia była obolała od suszy, żeby nam pomóc oddychać, miało się wrażenie,
że Anna całą wieś, jak przepocone rajtuzy, upchnie w kaflowym piecu (grobie
ludowych przyśpiewek). Zapadały w pamięć,

jak cerowana kieszeń jej fartucha, obrazy po obrazach. A Bóg ani drgnął, aż klęła
z coraz większym trudem, niczym szpak strząśnięty z powietrza: to z powodu
kwiatów w pszenicy, bo okna tak wciśnięte w dom, niby w szpary, że czasami
serce tka sieć z nabożeństw — wobec nikogo ukrywa — kobiety schowane
w matkach: ssące dzieci. Wśród bicia dzwonu,

miasto wyszarpane łąkom, pełne kościołów wystrzelonych z procy, ludzi
udających martwych. Żałobników, niosących brzeg jeziora. A ja nie
mogę wymówić:

alt art
8 september 2015 at 12:05

póki nie urodzę tego dziecka, co we mnie; litery rozsypane pod kartką papieru; skąpani w jeziorze..

report

supełek.z.mgnień
8 september 2015 at 12:19

Dziękuję.

report

alt art
8 september 2015 at 15:07

no coś Ci..

report

supełek.z.mgnień
8 september 2015 at 19:02

Pamiętam, Tobie się nie dziękuje.

report

Florian Konrad
9 september 2015 at 10:11

bardzo mi się podoba. szczerze

report

supełek.z.mgnień
9 september 2015 at 13:25

Dziękuję, Florian.

report

xyz
11 september 2015 at 21:48

bardzo nabity i trochę ubity tekst, ale nie dobity czy zabity ;) Kochasz Ty interpunkcje, ;) pływasz w niej, opływasz w nią normalnie, ale nie przeszkadza mi to. Trzeba się dobrze wczytać i refleksyjnie wgryźć, co by nie powiedzieć zanurzyć w tym cieście. Zakalca ja tu nie czuję, ale ciężko pogryźć jest drugi kęs [czyt. strofę ] oraz nadążyć za przeskokiem z drugiego kęsa na trzeci, chociaż jakieś okruchy sie znajduje

report

supełek.z.mgnień
12 september 2015 at 11:07

Zoi

report

xyz
12 september 2015 at 11:05

taak ;? ewo światłoczuła bardzo fajnie zresztą ;)

report

supełek.z.mgnień
12 september 2015 at 11:08

[czy Ty widzisz moje komentarze? Tnie mi?]

report

supełek.z.mgnień
12 september 2015 at 11:10

A więc powtórzę; to kolejny tekst cyklu o Annie, dlatego od samego początku trzymam się konwencji. Ma - a nawet musi być - gęsto i miejscami duszno. Co do reszty wiadomo, co kto lubi i czego szuka. Pozdrawiam.

report

xyz
12 september 2015 at 11:11

o jakich komentarzach mówisz ?

report

supełek.z.mgnień
12 september 2015 at 11:13

o tych, które zaczynały się od ''Zoi'', ale już wiem dlaczego nie przeszły - Truml nie akceptuje niektórych znaków, bo przecież nie można posądzać, że nicków ;)

report

xyz
12 september 2015 at 11:19

;) no właśnie tylko widziałam i czytałam, 'Zoi" ;) ależ ja nie posądzam, tak tylko jeszcze coś niecoś pamietam, kojarzę i sentymenty same wyłżą, ale o jak najpozytywniejszym wydźwięku :)

report

supełek.z.mgnień
12 september 2015 at 18:30

odnośnie miejsca? też z sentymentu tu zaglądam.

report

xyz
12 september 2015 at 11:20

kim była Anna jeśli wolno wiedzieć z grubsza ? Kim jest dla Ciebie skoro ją ożywiasz ?

report

supełek.z.mgnień
12 september 2015 at 18:24

Podmiotem, oczywiście (i trochę nie). Skoro wszystko można ożywić na potrzeby wiersza/prozy, dlaczego nie Annę?

report

xyz
12 september 2015 at 19:04

nie uznaje ograniczeń żadnych w sztuce ;) więc i tutaj otwieram sie na głębsze wejście zakamarki wiersza ;)

report

supełek.z.mgnień
12 september 2015 at 19:17

zapamiętam ;)

report

xyz
12 september 2015 at 19:30

ja też ;) żebyśmy nie zapomniały ;p

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register