Przydrożne niebo

Świt ukrył się w wyciętej ramie łąki, by drzewa
stały się z mgły, jak wypalony papieros.

Umieram co noc, i co noc chwalę wszystkie ukojenia
daleko od nas. Wiję gniazdo w piersi, znużone nitki

traw, z brudnej rzeki. Spierzchnięty kształt
ryby, ale czuły na dotyk.

supełek.z.mgnień
22 july 2021 at 12:03

Hm, i znowu wiem tyle, że nic nie wiem, ale za komentarze dziękuję.

report

jeśli tylko
22 july 2021 at 12:18

buziak :)

report

supełek.z.mgnień
22 july 2021 at 12:35

Też może być. ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register