Pochlipywanie

Z łopianu wyrastają skrzydła lipy, gdzie po garbatej gałęzi toczy się
kos z nadgryzionym gardłem. Ta blizna, wpuszcza go do sadu,
aż rozkołysane plastry miodu roją się od paciorków. Budzą mlecznobiałe
dzieci przerośnięte źdźbłami. My wiemy, że pajęczyny przylepiają głosy
do warg, tak drobno, jak gdybyśmy przegadywali śmierć.

Przykrywali chustą, żeby nie natrzęsło robaków.


z cyklu: przewidziane

Ananke
13 january 2016 at 20:03

a matko :) ale obrazek namalowałeś nic tylko siąść i rysować - o ile się potrafi :)

report

supełek.z.mgnień
13 january 2016 at 20:18

Hej, Ananke. Ciekawy pomysł z tym rysunkiem. [Może ktoś się skusi? :)]

report

Ananke
13 january 2016 at 20:19

deRuda da radę ;) trzeba ją tylko namówić :)

report

supełek.z.mgnień
13 january 2016 at 20:24

Ech, ona otrzymała ode mnie spore ''zlecenie'' i, nie będę jej dokładała kolejnego kłopotu. ;)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
14 january 2016 at 08:36

Czytam jak zawsze z zainteresowaniem, dobrze, że nie przed snem :)

report

supełek.z.mgnień
14 january 2016 at 10:41

Dlaczego?

report

Florian Konrad
14 january 2016 at 10:16

Bardzo, ale to bardzo w stylu Tadeusza Nowaka. To z inspiracji jego tekstami?

report

supełek.z.mgnień
14 january 2016 at 10:41

Nie.

report

Florian Konrad
14 january 2016 at 10:53

zatem-przypadek

report

supełek.z.mgnień
14 january 2016 at 11:57

Tak, tak można ten tekst nazwać.

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
15 january 2016 at 12:08

bardzo! podoba się :)

report

supełek.z.mgnień
15 january 2016 at 12:22

Miło czytać. Dziękuję, Marzena.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register