Autobusy wypluwają przechodniów
W Londynie, którego nie rozumiem, dobre jest
dokarmianie ludzi, wymyślanie języków. Pomiędzy
ulicami, teatralni statyści zasypiają nie szukając
bram. W chmurach gołębi, deszcz wymazuje miasto
— jakbym najpierw o tym napisała,
a później przeżyła.
coś jest w tym wierszu... jakiś silny przekaz... ale autobusy wypluwają ludzi... nie tylko w Londynie... :))) pozdr.
report
Może nic w nim nie ma? [W Londynie wypluwają ''nadprogramowo''.]
report
One( owe autobusy) ich wdychają i wydychają. Są im niezbędni do życia.:))
report
Nadal potrafisz mnie zaskoczyć.
report