Ciabatta Simfonica I(ekfraza Z Boscha)

nuty pęcznieją  w księdze kołacząc do bram raju
głodnym aniołom ciasno  w zakazanym mieście
sępy jednym staccatto korę z drzew pożerają
wąż czeka na uchodźców zanosi się na deszcz
 
dzban ucho nastawia nie słysząc śpiewu chóru
wyciąga długą szyję dosięgnąć pragnie gniazda
na trąbce Eustachiusz dmie niewidocznym chmurom
a niżej mu wtórują pies z mandoliną i małpa
 
co uciekła Breughlowii teraz się głośno śmieje
podobnie jak pelikan a może biała czapla
o jeden alt za daleko o jeden ton za wysoko
nie sięga wzrok tak nisko nie widać jednym okiem
 
jak pieką się na wolnym ogniu grillują bezustannie
fragment zebra Adama i jabłko pomarszczone
wewnątrz pulchnego kołacza O mamma mia ciabatta!

alt art
8 lipca 2013 o 15:19

toż to alt typowy dla kastratów..

zgłoś

Jarosław Trześniewski
8 lipca 2013 o 15:24

alcie :))

zgłoś

Jerzy Woliński
9 lipca 2013 o 12:42

ładny wypad lipcowy z muzyką w tle:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
5 października 2013 o 14:29

Jurku ,może to nie wypad, ale pewna impresja:))

zgłoś

May
9 lipca 2013 o 14:37

a niżej mu wtórują pies z mandoliną i małpa co uciekła Breughlowi teraz się głośno śmieje / tak dla zachowania rytmu

zgłoś

doremi
9 lipca 2013 o 14:40

co tam się wyprawia :))))

zgłoś

issa
13 lipca 2013 o 12:57

Bardzo żwawy ornament :)

zgłoś

agnieszka_n
24 lipca 2013 o 21:20

wiersz BARDZO :), ale tak z czystej ciekawości: nie ucha nadstawia? jeszcze: żebra Adama* chyba, że źle odczytuję? pozdrawiam serdecznie :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się