Nadchodzi dzień Narodzenia
Biały zstępuje Anioł
Wokół nas nic nie zmienia
Staje się wielka Białość
Przez okna Cię nie widać
Szybka zmarznięta cała
I śnieg i światła w śniegu
I wszyscy tak czekają
Żeby zabłysła gwiazda
Żeby od nowa zacząć
Życząc by Taki wieczór
Trwał całą chwilę Całą
Chwilę to znaczy wieczność
Światłem na białym śniegu
Kiedy Dzieciątko płacze
A Bóg już jest człowiekiem
W dzień taki raz co roku
Żeby się wszystko stało
To co jest dane w znaku
A znak stał się Ciałem
Będziemy kolędować
I śpiewać Mu najgłośniej
Miłość Nadzieja Wiara
Jak nierozłączne siostry
Będziemy kolędować
Łamać opłatek śniegu
Swojego serca słuchać
Uwalniać myśli w biegu
Będziemy kolędować
I śpiewać Jemu Panie
Będziemy już nie będąc
Nim się cokolwiek stanie
Hej Kolęda Kolęda!
Chałturzysz Jarek!
zgłoś
:):)Stary wierszyk z 2002 roku...
zgłoś
Jaro to na gitare czy organy? pozdr.
zgłoś
i na jedno i na drugie:):)
zgłoś
Splendid!
zgłoś
Isolation:):)
zgłoś