z wolna
podchodzi
do tablicy
mendelejewa
łączy się
dzieli
powstaje
epoka kredy
biały ślad
i gąbka
z eocenu
z wolna
podchodzi
do tablicy
mendelejewa
łączy się
dzieli
powstaje
epoka kredy
biały ślad
i gąbka
z eocenu
To już sam Pan Bóg
zgłoś
Pierwszy raz widzę Jarka tak oszczędnego. No i proszę. W paru słowach można zmieścić taki niewyobrażalny szmat czasu.
zgłoś
O ile jest... A co do ascetycznej formy , Wando czasami popełniam:):)
zgłoś
Jestem niezwykle zaintrygowany, zaskoczył mnie Pan i to na plus. Rzeczywiście niezbyt często czyta się tak oszczędne wiersze spod Pana pióra, lecz są one, a na pewno ten rewelacyjne. Pozdrawiam.
zgłoś
Jarku Twój wiersz sprawił, że przypomniałem sobie coś mojego, no i powiązałem z Twoim, myślę, że nie masz nic przeciwko
zgłoś
Leszku , zajrzałem z przyjemnością:):) Jakbyśmy na tych samych falach pisali. Moja miniatura z 2003 roku.
zgłoś
Błyskotliwe, trzeba mieć łeb, żeby z historii naturalnej zrobić błyskotkę.
zgłoś
i to podszytą dowcipem!
zgłoś
Waldku ,miałem być lekarzem:):)Czasami żałuję. W Liceum klasa biochemiczna. Ech...
zgłoś
Jarku, jak Ty potrafisz, mnie zatrzymać na dłużej :)
zgłoś
Taką krótka formą? Sam jestem zaskoczony.
zgłoś
To jest doskonałe.
zgłoś
Joasiu :):)dziękuję.Znalazłem kilka miniaturek w starym maszynopisie. Pisane w 2003 i 2004 roku.I nie publikowane.
zgłoś
To jest bardzo dobre, naprawdę, Jarku. Nie lubię miniaturek - refleksji, ale tu jest kwint, tu jest eureka, jest myśl.
zgłoś