nie pojechaliśmy w takie miejsca
gdzie śladu nigdzie
nie pozostawiono
piasek zasypał ostatnie wejście
Tamerlan zdążył podbić
kolejną
prowincję i zawrócono
wielkie rzeki
z transsyberyjskiej kolei grypsy
przyklejają się do brudnej szyby
wychodzić nada gorący
kipiatok
nie będą parzyć herbaty
ci co zaspali
a Bajkał mijają przez
całą dobę
ssąc palce i sutki w
dusznej poczekalni
kiedy na torze słychać dudnienie
tępych kół a widnokrąg
jest siny i tylko ciepła ucha
rozgrzewa wnętrza
trzymasz fason, formę i treść w jednej garści. to monopol. a nie... przepraszam. mirka też dziś daje czadu.
zgłoś
Bardzo dobry. Syberia, Bajkał i kipiatok. Świetny klimat, dobra puenta. Pozdrawiam
zgłoś
Jarku, podobne nastroje jak w "Transie syberyjskim", wierszu z mojego 1 tomiku, którego nie znasz. A jednak pomyśleliśmy o tych samych stronach (w innych odstępach czasu) i choc byłem blisko, też tam nie dotarłem:) Pozdrawiam,
zgłoś
bo chyba nadajemy na tych samych falach :):)
zgłoś
Pi, Boogie - za zaglądniecie i ciepły komentarz- serdecznie dziękuję:)
zgłoś
Panie Jarku, tam też Pan był, czy to tylko wyobraźnia?
zgłoś
I jedno i drugie:) żałuję tylko ,że nie zwiedziłem republik azjatyckich i miast Tamerlana -Taszkientu, Samarkandy , Buchary ...
zgłoś
dotarlam wreszcie na twoja syberie Jarku ojjj jak mi sie kiedys marzyla taka trzytygodniowa podroz przez najdziksze zakatki azji!! to jest drugi z moich ulubionych twoich wierszy:) ..Milego:)
zgłoś