Zniknięcie (nenia)

ostatni dzień stycznia jasny i czysty
słońce ucieka przez palce szadź
wszędzie na wrzosowiskach
(drzemie w nich letni lot trzmiela)
 
główki ostów barw nie tracą
boli białość aż po horyzont
wewnątrz więc to tak ? za co?
trajektoria zmierzchów i świtów

tamten dotyk niech trwa jeszcze
przestrzeń coraz bardziej pigmejeje
haust powietrza bliżej będzie
wniebowstąpienia

agnieszka_n
31 stycznia 2011 o 13:42

Podoba mi się plastyka w tym utworze. Pozdrawiam serdecznie :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
31 stycznia 2011 o 17:11

Dziękuję. Nie myślałem o plastyce, chociaż kto wie?:)

zgłoś

Wiktoria Danielewicz
31 stycznia 2011 o 13:48

Zawsze, jak czytam Pana wiersze, przenoszę się w inny świat. Tym razem też się przeniosłam...wszędzie, gdzie są wrzosowiska ja też jestem:) świetna 'trajektoria zmierzchów i świtów' i stwierdzenie 'pigmaleje' Jest Pan wyjątkowy, bardzo mi się podoba:) Nie znoszę zimy, ale wyjątkowo polubiłam ostatni dzień stycznia;)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
31 stycznia 2011 o 17:08

Pani Wiktorio i ja nie znoszę zimy, pisząc nenię alias elegię wahałem się czy wkleić ten wiersz - dla mnie zbyt osobisty. I z ostatniej frazy nie jestem zadowolony,wybrałem "wniebowstąpienia" , w pierwszej wersji było :"wniebowstąpieniem" -nie wiem jeszcze którą wybiorę. to nie ostateczna wersja.Bardzo dziękuję za zatrzymanie pod moim wierszem.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
31 stycznia 2011 o 17:32

Pani Wiktorio ,dobrze ze zwróciła pani uwagę na przymiotnik " pigmaleje ",prawidłowo powinno być pigmejeje(od pigmeja, w tym kontekście inaczej-maleje i kursywą albowiem takiego przymiotnika użył Czesław Miłosz w swoim wierszu:"pigmejało pigmejało " ) a" pigmaleje to byłoby odbierane jako "inglisz pinglisz" od angielskiego pig( świnka)i znaczyłoby że przestrzeń "świnieje",przepraszam za lapsus językowy, który oczywiście poprawiłem.

zgłoś

Wiktoria Danielewicz
31 stycznia 2011 o 23:41

Panie Jarku, odebrałam to jako 'maleje' nie 'świnieje', co mnie rozbawiło;) pigmejeje faktycznie chyba lepiej, ale jakoś trudniej mi się wymawia;) natomiast jeśli chodzi o wniebowstąpienie, to nie wiem, chyba wersja 'wniebowstąpienia' jest lepsza, jakoś tak bardziej mi pasuje, choć obydwie są dobre:) dla mnie cały wiersz jest magiczny, pzdr:)

zgłoś

Jerzy Wilski
31 stycznia 2011 o 15:33

..."drzemie w nich jeszcze lot trzmiela" ...podoba mi się :) pozdr

zgłoś

Jarosław Trześniewski
31 stycznia 2011 o 17:03

Dziękuję. A właściwie to dziękuję Rimskiemu -Korsakowowi za inspirację, mimowolną.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
31 stycznia 2011 o 17:08

Ten wiersz jest tak delikatny, że strach go dotykać, tym bardziej, że sam jest o dotyku. Czyim? Tego nie wiemy. Wiemy tylko, że autor jest najwyraźniej w bardzo lirycznym nastroju.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
31 stycznia 2011 o 17:20

Wando -jak najbardziej.Aż sam się boję.;(

zgłoś

JoT Eff
3 lutego 2011 o 21:08

ja mogę się podpisać pod słowami pani Wandy.

zgłoś

Jerzy Wilski
31 stycznia 2011 o 17:29

... wróciłem do... "tamten dotyk niech trwa jeszcze" ...i...cokolwiek bym powiedział to będzie za mało :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
31 stycznia 2011 o 23:32

Panie Jerzy - bardzo dziękuję. Tamten dotyk będzie trwał ze mną do końca.

zgłoś

stateless
31 stycznia 2011 o 17:34

i ja się dopiszę. wykorzystywałam "lot trzmiela" w zabawach teatralnych z dziećmi:) lubię; musiałam wysłuchać jeszcze raz, aby odnieść do wiersza, niepewność,niepokój, zauroczenie - tak odbieram. lirycznie i pięknie:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
31 stycznia 2011 o 23:33

Aniu , bardzo Ci dziękuję. Liryzm? Czasami tak mam.Dzisiaj za bardzo.

zgłoś

Withkacy
31 stycznia 2011 o 19:08

a mi sie podoba , że tak to zoobrazuję, psychodeliczny obrazek z zimy utrwalony w tym wierszu

zgłoś

Jarosław Trześniewski
31 stycznia 2011 o 23:34

Witkacy :):) (Melancholijnie)...

zgłoś

Saranova
31 stycznia 2011 o 22:24

Bywają takie dni gdy panorama świata zewnętrznego jest zgodna z panoramą emocji. Aż chce się pochwycić i zatrzymać, namalować słowami tą przestrzeń przenikającą uczucia swoim chłodem. Czytelnik pogrąża się w zadumie więc wiersz jest bardzo dobry. :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
31 stycznia 2011 o 23:35

Saro , bardzo Ci dziękuję za mądry i piękny komentarz.

zgłoś

Paganini
31 stycznia 2011 o 22:53

Plastyczny wiersz Panie Jarku, w Pana stylu, pięknie.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
31 stycznia 2011 o 23:35

Michale -dzięki serdeczne.

zgłoś

Darek i Mania
31 stycznia 2011 o 23:55

już niewiem który raz czytam ten wiersz i na tym nie poprzestanę

zgłoś

Jarosław Trześniewski
2 lutego 2011 o 00:02

Panie Darku bardzo mi miło.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
2 lutego 2011 o 00:08

a mi troche brak sniegu tutaj, wrzosow pod dostatkiem... Waszmoscinym wierszem zatem lece tam, wlasnie tam...

zgłoś

Withkacy
2 lutego 2011 o 10:04

Bardzo dobrze się czyta, dobrze napisany

zgłoś

Łukasz Radwaniak
3 lutego 2011 o 17:49

Więc zima, ale pod śniegiem wielki potencjał życia, który pulsuje w tym wierszu.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się