ostatni dzień stycznia jasny i czysty
słońce ucieka przez palce szadź
wszędzie na wrzosowiskach
(drzemie w nich letni lot trzmiela)
główki ostów barw nie tracą
boli białość aż po horyzont
wewnątrz więc to tak ? za co?
trajektoria zmierzchów i świtów
tamten dotyk niech trwa jeszcze
przestrzeń coraz bardziej pigmejeje
haust powietrza bliżej będzie
wniebowstąpienia
Podoba mi się plastyka w tym utworze. Pozdrawiam serdecznie :)
zgłoś
Dziękuję. Nie myślałem o plastyce, chociaż kto wie?:)
zgłoś
Zawsze, jak czytam Pana wiersze, przenoszę się w inny świat. Tym razem też się przeniosłam...wszędzie, gdzie są wrzosowiska ja też jestem:) świetna 'trajektoria zmierzchów i świtów' i stwierdzenie 'pigmaleje' Jest Pan wyjątkowy, bardzo mi się podoba:) Nie znoszę zimy, ale wyjątkowo polubiłam ostatni dzień stycznia;)
zgłoś
Pani Wiktorio i ja nie znoszę zimy, pisząc nenię alias elegię wahałem się czy wkleić ten wiersz - dla mnie zbyt osobisty. I z ostatniej frazy nie jestem zadowolony,wybrałem "wniebowstąpienia" , w pierwszej wersji było :"wniebowstąpieniem" -nie wiem jeszcze którą wybiorę. to nie ostateczna wersja.Bardzo dziękuję za zatrzymanie pod moim wierszem.
zgłoś
Pani Wiktorio ,dobrze ze zwróciła pani uwagę na przymiotnik " pigmaleje ",prawidłowo powinno być pigmejeje(od pigmeja, w tym kontekście inaczej-maleje i kursywą albowiem takiego przymiotnika użył Czesław Miłosz w swoim wierszu:"pigmejało pigmejało " ) a" pigmaleje to byłoby odbierane jako "inglisz pinglisz" od angielskiego pig( świnka)i znaczyłoby że przestrzeń "świnieje",przepraszam za lapsus językowy, który oczywiście poprawiłem.
zgłoś
Panie Jarku, odebrałam to jako 'maleje' nie 'świnieje', co mnie rozbawiło;) pigmejeje faktycznie chyba lepiej, ale jakoś trudniej mi się wymawia;) natomiast jeśli chodzi o wniebowstąpienie, to nie wiem, chyba wersja 'wniebowstąpienia' jest lepsza, jakoś tak bardziej mi pasuje, choć obydwie są dobre:) dla mnie cały wiersz jest magiczny, pzdr:)
zgłoś
..."drzemie w nich jeszcze lot trzmiela" ...podoba mi się :) pozdr
zgłoś
Dziękuję. A właściwie to dziękuję Rimskiemu -Korsakowowi za inspirację, mimowolną.
zgłoś
Ten wiersz jest tak delikatny, że strach go dotykać, tym bardziej, że sam jest o dotyku. Czyim? Tego nie wiemy. Wiemy tylko, że autor jest najwyraźniej w bardzo lirycznym nastroju.
zgłoś
Wando -jak najbardziej.Aż sam się boję.;(
zgłoś
ja mogę się podpisać pod słowami pani Wandy.
zgłoś
... wróciłem do... "tamten dotyk niech trwa jeszcze" ...i...cokolwiek bym powiedział to będzie za mało :)
zgłoś
Panie Jerzy - bardzo dziękuję. Tamten dotyk będzie trwał ze mną do końca.
zgłoś
i ja się dopiszę. wykorzystywałam "lot trzmiela" w zabawach teatralnych z dziećmi:) lubię; musiałam wysłuchać jeszcze raz, aby odnieść do wiersza, niepewność,niepokój, zauroczenie - tak odbieram. lirycznie i pięknie:)
zgłoś
Aniu , bardzo Ci dziękuję. Liryzm? Czasami tak mam.Dzisiaj za bardzo.
zgłoś
a mi sie podoba , że tak to zoobrazuję, psychodeliczny obrazek z zimy utrwalony w tym wierszu
zgłoś
Witkacy :):) (Melancholijnie)...
zgłoś
Bywają takie dni gdy panorama świata zewnętrznego jest zgodna z panoramą emocji. Aż chce się pochwycić i zatrzymać, namalować słowami tą przestrzeń przenikającą uczucia swoim chłodem. Czytelnik pogrąża się w zadumie więc wiersz jest bardzo dobry. :)
zgłoś
Saro , bardzo Ci dziękuję za mądry i piękny komentarz.
zgłoś
Plastyczny wiersz Panie Jarku, w Pana stylu, pięknie.
zgłoś
Michale -dzięki serdeczne.
zgłoś
już niewiem który raz czytam ten wiersz i na tym nie poprzestanę
zgłoś
Panie Darku bardzo mi miło.
zgłoś
a mi troche brak sniegu tutaj, wrzosow pod dostatkiem... Waszmoscinym wierszem zatem lece tam, wlasnie tam...
zgłoś
Bardzo dobrze się czyta, dobrze napisany
zgłoś
Więc zima, ale pod śniegiem wielki potencjał życia, który pulsuje w tym wierszu.
zgłoś