trwa pojedynek na giełdzie .
ostatnie notowania - akcje poezji spadają ,prozy- rosną.
akcjonariusze
pozbywają się
starych pożółkłych tomików.
autograf Wierzyńskiego
z 1937 roku
nie przebije na giełdzie
listów Norwida.
ograniczając odpowiedzialność za słowo.
głos wolny wolność zabezpieczający
podlega egzekucji.
zamiast dywidendy słów
procentują podwójne
widzenia.
spółki zawiązują tajne porozumienia,
negocjacje na uwięzi języka
ratują brzmienie
głosek .
akcent pada na ostatnią
sylabę , ale od kiedy straże
wielu państw zwiększyły liczbę
wart i posterunków,
bessa i hossa nie istnieją.
może tylko w wieży Babel
na nowo mieszają się
języki
cętek jednodniówek.
wiesz gdy czytam lub slucham Grechute "ile razem drog przebytych/ile sciezek przedeptanych" staje sie zazdrosny:) i tez gdy "czemu cieniu odjezdzasz/rece zlamawszy na skroni" zazdrosc do kwadratu, szecianu i wiecej:)
zgłoś
przepraszam tym bylo "rece zlamawszy na zbroii"
zgłoś
prędzej :"ręce złozywszy na pancerz":)) Dzieki Bazyl:)
zgłoś
oryginalne ujęcie tematu, nie powiem... :)) podoba się, zainteresowało. pozdrawiam.
zgłoś
Dziękuję:))
zgłoś
taki inny. w temacie gorzko - kwaśny. pozdrówki :)
zgłoś
Żebyś wiedziała jak gorzki i jak kwaśny. Zasady :)))
zgłoś
dużo gorzkiej prawdy o poezji i poetach.
zgłoś
Poezja SA - tak, zapada w pamięci. nie wiem, czy to ja tak smutno czytam, czy zdecydowanie poważnie podszedłeś do tematu. Pozdrawiam :)
zgłoś
Nie konieicznie Lauro, bardzie z ironia i dystansem. Dziekuję:)))
zgłoś
Puenta daje do myślenia:) Jak cały wiersz zresztą:)
zgłoś
wiesz co Jarku kusisz..ale nie wiem czy to dpowiednia pora zajrzec do kuferka?
zgłoś
językowo bardzo efektowne, ale za mało jestem obeznana ze światem (światkiem?) poetów, żeby zrozumieć wszystkie aluzje. Pozdrawiam
zgłoś