a jednak odszedłeś książę
w niestatecznym wieku
wieku zdrad i klęsk
wygnania z oblężonych miast
i nie przywołasz nowych mitów
dokąd zamierzasz tylko sam
tam nic nie znaczy dotyk ręką
przestrzeń wieczności nie zdobywa
za siódmą bramą nie ma bram
(dopóki niebo nie otworzy
zamków w niebieskim przewodniku
firmament będzie twardo stał)
w powietrzu pełniej oczyszczenie
(po burzy łatwy nastał spokój)
w powietrzu pełniej już jesteśmy
gotowi oddech w pełnym mroku
odchodzisz książę nie odchodzi
słowo co będzie ostateczne
kiedy umiera tylko ciało
a duch jest zawsze nieobecny
odchodzisz książę noc już śpi
i dzień nastanie to już wieczność
odchodzisz książę właśnie dziś
kiedy Fortynbras płakać przestał
28/29 lipca 1998 roku
no Jarku w nieestetycznym wieku sie nie odchodzi niebianskich:()()
zgłoś
Szeluniu, a zauważyłaś datę kiedy pisałem? Wiek niestateczny, jako antynomia statecznego... Dzisiaj 13 rocznica odejścia Herberta...
zgłoś
Tak myślałam, że to także tego typu odniesienia. ;) Rzeczywiście elegijny wiersz... Nienachalnie zaznaczone rymy, delikatne, jak gdyby snujące się jedynie. A do rytmu nie mam zamiaru się przyczepiać, bo to inny rodzaj wiersza. ;))) Jest w porządku, JT. Podoba mi się ten nostalgiczny klimat i przekaz. Dobrego dnia. :)
zgłoś
Miladoro -dziękuję!
zgłoś
Uwodzi nastrojem Jarosławie :)
zgłoś
Dzięki serdeczne Wieś:)
zgłoś
Wiersz do mojego ulubionego poety, moje mentora i mistrza. Pięknie napisany, bardzo zatrzymuje.
zgłoś
Niesamowity wiersz. Druga strofa- genialna. Dobranoc :)
zgłoś