Akatyst listopadowy

panie  trwa dziękczynienie przemieniasz
dźwięk nucleusa może zbyt wolno
dane ci będzie dostroić ton głębokości 
 
zimnej wody plusk światło odbija
stłumionym echem przez skórę
przezroczystego ciała uwięzionego
 
w tataraku a pstrąg srebrzystą wabi łuską
śniąc o dżdżownicy po rosie po głosie   
zewsząd ogarniasz bezdźwięcznie

alt art
23 listopada 2012 o 10:56

przeczytałem na głos; muszę jak demostenes kamienie..

zgłoś

Jarosław Trześniewski
23 listopada 2012 o 23:15

Alt arcie- dziękuję!

zgłoś

Wanda Szczypiorska
23 listopada 2012 o 11:08

Kryształ

zgłoś

Jarosław Trześniewski
23 listopada 2012 o 23:15

Wando , z tym kryształem to chyba przesada, może nie jest tak czysty, załamuje sie światło ?

zgłoś

Jerzy Woliński
23 listopada 2012 o 11:09

ładnie na tych rybach tej jesieni:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
23 listopada 2012 o 23:16

Jurku , akurat nie na rybach:))

zgłoś

hossa
23 listopada 2012 o 11:30

dźwięczy ten wiersz, faaajnie czyta sie:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
23 listopada 2012 o 23:16

hosso - dziękuję:))

zgłoś

kamyczek (Chinita)
23 listopada 2012 o 18:37

Za poprzednikami - dźwięczny, płynny, z klimatem.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
23 listopada 2012 o 23:17

Chinita - bardzo dziękuję!

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
23 listopada 2012 o 20:51

Nie lubię. Vide: Liternet. Przykro mi, Jarku.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
23 listopada 2012 o 23:18

Jarku , wiem,że nie każdy wiersz musi sie podobać, przykro mi ,że nie trafił.

zgłoś

Monika Joanna
23 listopada 2012 o 23:18

tajemniczy :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się