ci koczujący apatrydzi

czekają na znak od porwanej
warują przy liniach telefonicznych
zbierają ofiary
na ewentualny okup
okupują ambasady
ojczystych krajów
których nazw nikt
nie potrafi wypowiedzieć
uczą sie języków
migowego i Braille'a

w końcu kapitulują
potulnie czekają
na Europę
a ta gdzieś w Azji
na Dalekim Wschodzie
uczy się najnowszych technik
programowania
transkontynentalnej hibernacji

1984 z cyklu: "Porwanie Europy"

xxxx
19 sierpnia 2010 o 00:02

kapitalny, trafiłeś w sedno z tą transkontynentalną hibernacją - znieczulicą pozdrawiam!

zgłoś

Jarosław Trześniewski
19 sierpnia 2010 o 13:11

Dziękuję:):)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
19 sierpnia 2010 o 09:40

Tak się zasugerowałam wierszem o pani Annie, że dopiero teraz (gapiostwo) ze zdumieniem odnalazłam ten drugi - dokument nieomal, świadectwo swojego czasu. Ale ja nic o tym nie wiem - siedziałam nad Świdrem.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
19 sierpnia 2010 o 13:11

Ten wiersz trzymałem w schowku zapomniawszy kliknąc :"Publikuj"...

zgłoś

Awatar
23 sierpnia 2010 o 09:04

bardzo dobre, apatrydzi uczący się migowego i Braille'a i globalizm hibernowany

zgłoś

Jarosław Trześniewski
23 sierpnia 2010 o 10:39

Dziękuję :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się