Anioły nad Mławą( sześćdziesiąty siódmy)


pupa dziewczyny
i ciężki tornister
jej długie nogi
piórnik grzechocze
piaskiem po oczach
nie podglądaj
leci oczko w pończosze  
 
żywopłot z morwy
gąsienica  jedwabnika
repasuje nici pająka
czterej pancerni
czołg na Sportowej
w parkiet się wbiły
szpilki
Wali Tiereszkowej
 
śpiewają Filipinki
Walentyna twist
 
na lasce wanilii
ciepłe kasztany
alejka w parku
panie i  panowie
panowie i panie
dzieci na karuzeli
dzieci  na huśtawce
ortalionowe płaszcze
szeleszczą
suszą się
koszule non iron
co nie gniotą się
nigdy
 
 
u Sternińskiej  
lody  w wafelku
eklery ptysie
ciastka nad ciastkami
(w domu od taty
cukierek bajeczny
albo pierrot
dozowany
po kroplach do nosa)
palisandrowy
blat adapteru  
z wysuwaną szufladą
i lampą
z przypalonym kloszem
ciężkie płyty
zacinający się
stary niedźwiedź
Czerwono-Czarnych
radio Luxemburg
z różami Montreux
 
dogasająca 
symfonia

bez dźwięku

Wanda Szczypiorska
27 lipca 2010 o 15:13

Szczęśliwy chłopiec.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
27 lipca 2010 o 17:10

Dziękuję pani Wando ,tak, bardzo szczęśliwy. To był Eden.

zgłoś

jacek rakoczy
31 lipca 2010 o 12:19

bardzo mi sie podoba gdy słowa tworzą obrazy

zgłoś

Jarosław Trześniewski
3 sierpnia 2010 o 19:25

Mileno ,serdecznie całuję:) Mogę? Jacku serdeczności:)

zgłoś

Waldemar Kazubek
4 sierpnia 2010 o 00:03

Ech matko nasza nostalgio, tyś w tym wierszu taka zgrabna!

zgłoś

Jarosław Trześniewski
4 sierpnia 2010 o 22:24

Waldku powiadasz że zgrabna? ech nostalgio nostalgio:):):),

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się