lekcja geografii

a jeśli
gdzieś są jeszcze
lekcje geografii
uczniowie będą się przedzierać
przez zasieki kordony granice
nazw zatartych nie istniejących miast
wyschłych rzek i nerwami strumyków
wypulsują słabe tętno
morza może tę ziemię
nazwą ameryką albo eurazją
będą importowali egzotyczne
brzmienia słyszane po raz pierwszy
a potem w atlasach pasać będą
zielone depresje baranki wzgórz
w wielu poziomicach bez skali
oddalenia od siebie naprawdę
i tak się wspinają
codziennie na szczyty
które z czasem zdobędą albo nigdy
ale zawsze zobaczą zatarte symbole
nic nie znaczące bo wszystko
wszystko to terra incognita

1985

II

a jeśli gdzieś są jeszcze lekcje geografii
uczniowie bedą się przedzierać  przez zasieki
kordony granice nazw zatartych nie istniejących miast
wyschłych rzek i nerwami strumyków wypulsują

słabe tętno morza może tę ziemię nazwą ameryką
albo eurazją będą importowali egzotyczne brzmienia
słyszane po raz pierwszy a potem w atlasach
zielone depresje pasą baranki wzgórz

w poziomicach bez skali oddalenia od siebie
i tak się wspinają codziennie na szczyty
które z czasem zdobędą albo nigdy ale zawsze
zobaczą  zatarte symbole nic nie znaczące

bo wszystko
wszystko to terra incognita

1985-2010

X
25 sierpnia 2010 o 17:31

doskonaly wiersz..pozostawia bez slow. pzwm :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
25 sierpnia 2010 o 19:39

Dziękuję:)

zgłoś

xxxx
25 sierpnia 2010 o 19:47

zdecydowanie wolę drugą wersję ale i pierwsza ma kilka elementów które przeprowadziłabym do drugiej. lekcja geografii - taki tytuł nosi też książka Tomasza Mirkowicza. Ale Twój wiersz podoba mi się bardziej ;-)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
26 sierpnia 2010 o 20:27

Igraszko , a ten wiersz publikowałem wczesniej niz Tomasz Mirkowicz swoja ksiażke:):) Gwoli ciekawostki dodam, ze tytuły wierszy o ile nie sa tytułami tomikow nie zawsze sa zastrzezone,chyba ze chodzi o powszechnie znane:):)

zgłoś

stateless
25 sierpnia 2010 o 22:35

jak przedmówcy druga wersja, dla mnie bomba:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
26 sierpnia 2010 o 20:29

oj! muszę wezwać sapera by owa bombę rozbroił :):) Dziękuję pani Anno:):)

zgłoś

xxxx
26 sierpnia 2010 o 19:44

jesli mogę dorzucić jeszcze dwa grosze, to wiersz zazwyczaj opisuje coś co niby wiemy, ale podane w taki sposób, jak Ty Jarku potrafisz, to czuję się w ekskluzywnej restauracji z najdroższymi daniami. i wbrew temu co niekórzy mówią, są drogie, pięknie podane i piekielnie dobre!

zgłoś

Jarosław Trześniewski
26 sierpnia 2010 o 20:30

Igraszko poczułem sie jak Makłowicz:):)tym bardziej ze nawet z prostych , znanych [potraw ] moga powstąc samczniejsze :):)

zgłoś

Szel
30 sierpnia 2010 o 01:22

teaz uwazam ze dobrze zrobiles Jarku... zmieniajac wersyfikacje:) hehhh pojechalo by sie po tej mapie:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
30 sierpnia 2010 o 23:30

Dziękuję:):)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się