6 września 2016
Utopia
Schodzimy głębiej, wprost w rozwarte ramiona
ziemi. Tu odnajdziemy wszystkie zagubione
imiona, zwietrzałe zapachy. Latawce,
które uciekły poza niebiosa.
Tradycyjnie obojętne, dziurawione wyciągniętymi
wieżami świątyń. Napęczniałych od modlitw,
próśb, złorzeczeń.
Lecz to zanikające echo, bo dzieli nas kilka kroków
od powrotu do najprostszego ze światów.
Znowu będziemy dziećmi, ufnie tuląc
pluszowe misie z poobrywanymi uszami.
W mroku przodkowie szczerzą pożółkłe zęby
w zapraszających uśmiechach. Mijamy bramę, szkielety
grzechoczą. Na powitanie.
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
wiesiek
16 stycznia 2026
smokjerzy
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
smokjerzy
15 stycznia 2026
jesienna70
15 stycznia 2026
wiesiek
14 stycznia 2026
wiesiek
14 stycznia 2026
sam53
14 stycznia 2026
smokjerzy