7 listopada 2023

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Człowiek z szafy

Bez ust, bez twarzy,
tylko oczy wbite w tandetne
drewno z wypalonych drzew.

Ciągły sen,
niezakłócony przez skrzypienie
drzwi, a nawet zduszony jęk
potępionych zawiasów.

Kurz
coraz grubszym całunem
pokrywa martwotę rąk,
za oknem złowieszczy nów.

Dzień
nie rozprasza nocy,
szafa pokryta cieniem
drży w sztuczności lamp.

Człowiek wychodzi,
drzwi pozostają otwarte,
niezmącona cisza.

Bez ust, bez twarzy.

Weronika
7 listopada 2023 o 21:11

Kiedy człowiek wychodzi, należy uznać to za objaw ciągotek apokaliptycznych.

zgłoś

kb
10 listopada 2023 o 20:37

człowiek człowiekiem ale tutaj bez owej szafy nie byłby kim został przedstawiony

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się