24 kwietnia 2024

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Ołowiane żołnierzyki

Był tam by odbierać złudzenia,
wbrew oczekiwaniom w bieli,
powoli przechodzącej w żółć.

Grzechot kości nasilał się z każdym
błogosławieństwem, spadającym na bruk,
niczym zwiędłe kwiaty.

Nadchodząca cisza była zwiastowaniem
jeszcze gorszych sekwencji,
gdy z drobnej rączki ciągle wypadało
coś na kształt lalczanej główki,
świeżo po dekapitacji.

Był tam by po prostu stać,
z wiele mówiącym uśmiechem
na siniejących wargach.

Weronika
24 kwietnia 2024 o 20:58

Sekwencja ram obrazów z dzieciństwa.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się